
Garbienie się – dlaczego sylwetka ucieka do przodu i jak skutecznie poprawić postawę?
24 kwietnia 2026
Dlaczego bolą kolana przy bieganiu i schodzeniu ze schodów? Fakty, mity i wyniki rezonansu
24 kwietnia 2026Słyszysz, że bieganie "zużywa" kolana, a kolano wychodzące poza linię palców podczas przysiadu to gwarantowana kontuzja? Czas rozprawić się z tymi mitami raz na zawsze i sprawdzić, co naprawdę szkodzi Twoim stawom!
W tym odcinku bierzemy pod lupę staw kolanowy – pozornie prosty mechanizm zawiasowy, który w rzeczywistości przejmuje ogromne siły z bioder i stóp. Nasz specjalista od kolan, Tomasz Przyszlakowski, wyjaśnia, dlaczego najczęściej pojawia się ból, jak mądrze zarządzać obciążeniem treningowym i czy przerażający wynik rezonansu magnetycznego zawsze musi oznaczać koniec sportowej pasji.
Czego się dowiesz:
Dlaczego bieganie wcale nie "zużywa" kolan i skąd bierze się ból na początku sezonu biegowego.
Czy kolano faktycznie nie może wychodzić przed linię palców (i jak to wygląda w rehabilitacji).
Co dokładnie oznaczają diagnozy takie jak: kolano skoczka, biegacza, uszkodzenie łąkotek i ACL.
Dlaczego wynik rezonansu magnetycznego to nie wyrok i kiedy można uniknąć operacji.
Jak długo naprawdę trwa mądrze poprowadzony proces powrotu do pełnej sprawności.
Transkrypcja rozmowy
Tomasz Przyszlakowski
Nie biegaj, bo zużyjesz kolana. Nie można wychodzić z tym kolanem przed palcem, no bo to niszczy kolana. A to absolutnie nie jest żadna prawda. Bez przygotowania, jak zaczniesz biegać, biegi pięć, dziesięć kilometrów, no nie ma szans praktycznie, że coś ci się nie stanie, że ci nie zaboli. Więc to nie jest kwestia samego biegania, ale tego niekoniecznie dobrego przygotowania. Zrobiliśmy czegoś za dużo, na co nie byliśmy gotowi. I za dużo nie znaczy, że zrobiliśmy rekord świata w czymś, że zrobiliśmy dwieście kilometrów biegu, sto kilometrów pływania i pięćset kilometrów rowerem.
Wiktor Podhajski
Kolano biegacza, kolano skoczka, chondromalacja, łongotki, ACL, ACLR. Co te nazwy faktycznie oznaczają funkcjonalnie?
Wiktor Podhajski
Cześć, witam was w kolejnym odcinku podcastu Pracowni Ruchu. Ja nazywam się Wiktor Podchajski. Moim rozmówcą dzisiaj jest mój kolega Tomasz Przyszlagowski. Cześć Tomak.
Wiktor Podhajski
Tomek u nas w pracowni jest, no, chyba mogę śmiało powiedzieć specjalistą od kolan. Ogólnie jesteś dobry we wszystkim, ale kolana to taki twój konik. Stąd też tematyka dzisiejszego podcastu będzie zawężona mocno właśnie do tego jednego stawu.
Wiktor Podhajski
Porozmawiamy sobie o najczęstszych przyczynach bólu, o tym, co wiele osób... nurtuje w kontekście skąd ten ból się może brać, na co zwrócić uwagę w treningu, no i przede wszystkim czego nie wiesz o swoich kolanach, bo być może uda nam się pokazać kilka tematów, o których wielu z was, naszych słuchaczy po prostu nie wie.
Wiktor Podhajski
Dobra, Tomku, jak się dzisiaj czujesz? To jest okej?
Tomasz Przyszlakowski
W porządku.
Wiktor Podhajski
Bolą cię kolana?
Tomasz Przyszlakowski
Wali jedno.
Wiktor Podhajski
Jedno wali. No właśnie, nas też czasami rzeczy bolą. Słuchaj, dobra, zacznijmy sobie.
Wiktor Podhajski
Co wiemy o kolanie? No, mówi się, że jest to bardzo prosty staw, w sumie teoretycznie zawiasowy, więc niby tylko dwa ruchy, zgięcie, wyprost. A jak to wygląda w praktyce? Jak to wygląda anatomicznie? No i czy rzeczywiście jest to taki bardzo prosty staw, jak nam się wydaje?
Tomasz Przyszlakowski
No, teoretycznie, no nie ma tam jakoś dużo zakresów, które możemy korzystać, bo ten wyprost, zgięcie jest taką bazą. Dochodzi do tego też rotacja piszczeli, czyli ten komponent rotacyjny jest. Natomiast przy pełnym, zablokowanym kolanie, no, jest to niemożliwe do wykonania. Dopiero przy większym zgięciem jest to wykonalne. Sam staw, no, jakby się popatrzeć na anatomię, no, nie wygląda jakoś bardzo skomplikowanie. Rusza się przed tył i tyle można by o tym rzec, tak w skrócie. A prawda jest jednak troszkę inna ze względu na to, że jest to staw bardzo silny, bardzo stabilny.
Tomasz Przyszlakowski
I przez to, że nie ma tak dużo stopni ruchomości, no to powiedzmy, może gdzieś tam z powodu urazów, bo na przykład w okolicy kostki biodra brać na siebie inne przeciążenia czy obciążenia, które mogą go podrażnić.
Wiktor Podhajski
Tak, świetnie, że o tym wspomniałeś. No, w świecie generalnie treningowym, czy też ruchowym istnieje wiele różnych powiedzeń, między innymi, że kolano jest chłopcem do bicia, zarówno dla stawu skokowego, jak i dla biodra, prawda? Powiedz, z czego taka sytuacja może wynikać oprócz tego, co powiedziałeś, że kolano bardzo mocno wpływa na ogólną stabilizację naszego ciała?
Tomasz Przyszlakowski
Może to wynikać, tak jak mówię, z historii poprzednich urazów, czyli jakiekolwiek skręcenia, no to nie jest izolowany uraz, że tylko sama kostka się skręci, tylko całe ciało podnosza w pewnym kierunku i przez który staw jest, staw kolanowy jest powiedzmy tym... Dosyć sztywnym stawem, no to są obciążone inne struktury, tak jak więzadła czy ścięgna. To samo tyczy się biodra. Jakiekolwiek uszkodzenia biodra, czy powiedzmy niedostarczająca siła biodra do stabilizacji w jakichś trudnych warunkach, też może skutkować zmianą ustawienia kolana, które, no, będzie mogło doznać jakiegoś urazu w danym ustawieniu, tak?
Tomasz Przyszlakowski
Czyli jak kolano zejdzie do środka, bo na przykład zeskoczyliśmy z tego jakiegoś stopnia, czy zeszliśmy z wysokiego, nie wiem. podnóżka, jak wchodzimy, schodzimy z gór, no to to kolano będzie nam amortyzowało troszkę i zbierało siły, szczególnie przy tym, jak będziemy zmęczeni.
Wiktor Podhajski
Mhm, tak, no tutaj też właśnie dużą rolę chyba odgrywa sama kwestia anatomii budowy mięśniowej naszego organizmu, gdzie wiele mięśni pracuje po prostu dwustawowo, zarówno łącząc staw skokowy z kolanem, czy idąc piętro wyżej, staw kolanowy z biodrem, prawda?
Wiktor Podhajski
Zdecydowanie tak. Dobra, powiedz mi, Jakie ty najczęściej widujesz takie mity, z czym ty się najczęściej spotykasz, jeżeli chodzi o staw kolanowy w kontekście na przykład tego, że, nie wiem, kolana zużywają się jak robisz przysiad wychodząc za palce. Czy masz jeszcze jakieś inne przykłady?
Tomasz Przyszlakowski
No to jest taki sztandarowy mit, który jeszcze się trzyma powiedzmy w takim ogólnym obiegu. Żeby wyjaśnić skąd w ogóle to się wzięło, bo masz one podstawy, dlaczego w ogóle... coś takiego jest, skąd to funkcjonuje. W przypadku zdrowego kolana, no nie ma żadnego problemu, korzystajmy z pełnego jego zakresu, z pełnej możliwości ruchów, w tym wyjściako na przedpalce. Natomiast trzeba powiedzieć, że im bardziej to kolano wyjdzie przed palce, tym więcej sił będzie działał na kolano. Czyli po prostu będzie zbierało więcej obciążenia. Jak już mamy, powiedzmy, jakieś zmiany w stawie, mamy podrażnione ścięgna, kości, coś nas boli ogólnie z przodu kolana, to każdorazowe takie wyjście
Tomasz Przyszlakowski
będzie po prostu to drażniło. Więc ten mit wziął się powiedzmy stąd, że no faktycznie, jak kogoś boli kolano, już boli, już jest coś zmienione, już coś się dzieje i wyjdzie to kolano do przodu, jest szansa, że zacznie to boleć mocniej.
Tomasz Przyszlakowski
Tylko znowu, można to troszkę nadinterpretować i pójść w taką śmiałą tezę, że no to teraz nie można wychodzić z tym kolanem przed palcem, no bo to niszczy kolana. A to absolutnie nie jest żadna prawda.
Tomasz Przyszlakowski
I tak naprawdę w trakcie rehabilitacji właśnie takiej powiedzmy ogólnej, bólowej celem jest to, żeby wyjść z tym kolanem przed palcem, przełożyć tam jakąś siłę, czyli dać mu jakiś ciężar, zrobić przysiad, zrobić wejście posrodku, zejście posrodku i żeby to nie bolało. No bo to jest ruch, który naturalnie się dzieje. Taka sytuacja, wyobraźmy sobie, że mamy zejść po schodach i spróbujcie sobie zejść po schodach trzymając kolaną z tyłu. No niemożliwe po prostu, bo to jest nasz naturalny ruch. Jeżeli to jest niemożliwe, no to jak my mamy, czemu mamy tego unikać? Na pewnym etapie, jak najbardziej,
Tomasz Przyszlakowski
w przypadku bólu kolan, w przypadku jakichś obciążeń, przeciążeń, jest to wskazane, ale tylko na pewnym etapie i celem jest to, żeby odbudować. To jest taki jeden najczęstszy mit, inny, że kolana się zużywają podczas ćwiczeń.
Wiktor Podhajski
Tak, chociażby bardzo często ja to słyszę też, ty zapewne również, nie biegaj, bo zużyjesz kolana.
Tomasz Przyszlakowski
Tak, no.
Wiktor Podhajski
Bo jak się biega, to kolana dostają po prostu tysiąc różnych mocnych uderzeń na sekundę i Zamiast w wieku dziewięćdziesięciu lat, żeby doszło do jakiejś osteoartrozy, no to będziesz miał ją w wieku dwudziestu, tak?
Tomasz Przyszlakowski
Niestety to też jest mit, który powodzi się z podobnego, z podobnych rzeczy, czyli znowu zazwyczaj bieganie jest po prostu trudniejsze od chodzenia, tak? Więc jak nas boli czasem przy chodzeniu, po schodku schodzeniu, sobie pomyślimy, dobra, no to pójdę pobiegać, może to mi pomoże. No to raczej to nie pomoże.
Tomasz Przyszlakowski
Natomiast znowu, to nie jest tak, że Że nasze ciało się zużywa. To nie jest jak auto u mechanika, że mamy przegląd co 100 tysięcy kilometrów, zobaczmy jakaś część się zepsuje. Jest narażona na zepsucie. Tak samo można powiedzieć, że może to nieść, no, no to w takim razie jak przebiegnę 100 kilometrów, to coś się zepsuje. No to tak nie działa, bo nasze ciało na przemianie ma procesy, które powiedzmy niszczą nasze tkanki i odbudowują. Kwestia jest zachowania balansu. Nie ma czegoś takiego, że... I żeby też to wybrmiało na te procesy, które niszczą nasze tkanki, one też są naturalne i nam potrzebne, żeby nikt się tutaj nie przestraszył. Natomiast chodzi o zachowanie balansu.
Tomasz Przyszlakowski
Każdy bodziec treningowy troszkę zmniejsza naszą zdolność do kolejnego treningu. Musimy odpowiednio się zregenerować z tego. Więc jeżeli damy sobie odpowiednią dużo czasu i powoli się wdrożymy w bieganie, nie ma problemu. Teraz nagrywamy to, kiedy jest Jeszcze zima, ale zaraz zacznie się sezon biegowy. I takie najczęstsze przypadki, które przechodzą właśnie w tym okresie wiosny, kiedy zaczyna być już dobra pogoda na bieganie, no to jest po prostu przeciążenie tych kolan z powodu biegania. No i łatwo wysnuć sezon, dobra, zacząłem biegać, zaczęło mnie boleć, bieganie jest złe.
Tomasz Przyszlakowski
Natomiast jak się trochę wejdzie w szczegóły, no to okazuje się, że dużo z tych osób nie miało przygotowania. Więc bez przygotowania, jak zaczniesz biegać, biegi 5-10 km, no, nie ma, nie ma szans praktycznie, że coś ci się nie stanie, że ci nie zaboli. Więc to nie jest kwestia samego biegania, ale tego nie, niekoniecznie dobrego przygotowania.
Tomasz Przyszlakowski
Zaleca się po prostu, żeby stopniowo sobie wrzucać te aktywności. Jak zaczyna być w miarę dobra pogoda na bieganie, przebiegnij sobie kilometr, dwa, trzy, zwiększaj co tydzień o jeden. Ktoś powie, no, ale tydzień to jest nic, tak, ale w ciągu roku masz 52 tygodnie, masz 52 km rok. Progres spory. Oczywiście nie idzie tak liniowo, no ale żeby sobie wyobrazić dalszą perspektywę.
Wiktor Podhajski
Tak, no wszystko tutaj można chyba to podsumować na zasadzie umiejętnego zarządzania obciążaniem, tak, bo nawet niedawno z Michałem nagrywaliśmy jeden odcinek w tematyce sportów zimowych stricte i tego właśnie, co najczęściej jest pomijane, no to długotrwałe przygotowanie się do danej aktywności, do danego sportu.
Wiktor Podhajski
Bagatelizowanie wymagań tej aktywności. Bardzo często wchodzenie od razu na głęboką wodę. No i oczywiście regeneracja, o której wspomniałeś, tak? Myślę, że to też by fajnie odpowiedziało na to pytanie, skąd te mity się biorą.
Wiktor Podhajski
Coś się wydarzy. Generalnie to wszystko dookoła robiłem nie do końca dobrze, ale się wydarzyło, to na pewno ta dana aktywność jest zła. Nie patrząc na ogół sytuacji, tak? Tutaj też warto nawiązać do tego też, co powiedziałeś, że bardzo często, jeżeli zaczyna boleć, no to ciach, od razu przestaje. Co niekoniecznie jest dobrym rozwiązaniem, no bo jak wiemy, to co powiedziałem, wszystko zależy od zarządzania obciążeniem. I bardzo często ludzie, jak boli, to nie ruszam. To też bardzo złe podejście, no bo ja uważam osobiście, że jednak, jeżeli boli, po wnikliwej diagnozie, trzeba ruszać, tak? Ruch to zdrowie.
Wiktor Podhajski
Musimy ruszać, tylko umiejętnie i z umiejętnym zarządzaniem, obciążeniem. I myślę, że w całym procesie rehabilitacji, który ty bardzo często przeprowadzasz z pacjentami, którzy doznali urazu kolana, tak to właśnie wygląda, że jest duży znak zapytania, no chyba, że jest inaczej, ale z twojej perspektywy faktycznie często jest tak, że trafiają do ciebie sportowcy na bardzo wysokim poziomie, czy to zawodowi, czy amatorzy, no i z czym oni się mogą spotkać na początku, co może być dla nich szokujące?
Tomasz Przyszlakowski
Tutaj możemy sobie podzielić na dwie grupy. Urazy ostre, czyli, że coś się wydarzyło nagle, zerwanie więzadła i urazy przeciążeniowe, bo tutaj są dwie różne ścieżki. My na tym momencie mówiliśmy o urazach przeciążeniowych, więc sobie zostaniemy w tym temacie. Rozumiem, że do tego też nawiązywałeś.
Tomasz Przyszlakowski
Po pierwsze, czego ci te osoby, które tak bardzo lubią ruch, nie rozumieją, to, że to muszą po prostu odpuścić czasem.
Wiktor Podhajski
No właśnie. To była moja puenta, którą chciałem, żeby być troszkę rozwinął.
Tomasz Przyszlakowski
Odpuszczenie nie oznacza rezygnacji ze wszystkiego, oznacza zmniejszenie tej objętości, która powoduje ból. I co to znaczy? Jak biegasz powiedzmy 50 km tygodniowo, będzie nam łatwiej sileczyć powiedzmy 50 km i zaczął się od ciebie ból kolana. To nie jest tak, że nagle po 49 km, co się stało z kolanem, tylko tam już mogą zachodzić od dłuższego czasu jakieś zmiany. To, że nie czułeś tego w danym momencie, nie oznacza, że to kolano było w pełni gotowe do tego. Czyli mogło być za szybka progresja. No, cokolwiek mogło się wydarzyć.
Tomasz Przyszlakowski
I błędem byłoby odcięcie tej intensywności umiejętności biegowej do zera.
Tomasz Przyszlakowski
Jeżeli dopiero zaczyna się ten ból powiedzmy po piątym kilometrze. Warto zostać w jakiejś tej aktywności, nawet jeżeli to jest ta, którą kojarzymy z bólem, ale na takim poziomie, który absolutnie nie jest dla ciebie wyzwaniem. Te tkanki nie odzwyczaiły się tego obciążenia.
Tomasz Przyszlakowski
I druga rzecz, która jest konieczna, to jest po prostu praca nad odbudową zdolności tego kolana na ponowne bieganie, na ponowne przejmowanie obciążenia.
Tomasz Przyszlakowski
I tutaj jest drugie takie zdziwienie zazwyczaj pacjentów, że to może tyle trwać. Bo realnie, jeżeli, no, nie przeskoczymy naszej biologii,
Tomasz Przyszlakowski
Te urazy, powiedzmy, o których teraz mówimy, najczęściej dotyczą ścięgien chrząstki stołowej lub więzadeł i one po prostu bardzo długo się goją. One nie mają tak dużo zasobów krwi, która jest w nie wpompowywana i nie mają inną strukturę niż na przykład mięśnie, które się bardzo szybko goi.
Tomasz Przyszlakowski
Więc czas trwania takiego procesu, najkrócej trwało to u mnie półtora tygodnia z jedną pacjentką, najdłużej to może trwać do półtora roku nawet.
Wiktor Podhajski
No tak, ale jest to w dużej mierze zależne od tego, jaki jest to uraz.
Wiktor Podhajski
Jeżeli było postępowanie chirurgiczne, no to dokładnie jak było przeprowadzone, bo też wiele osób, no w dzisiejszych czasach dostępu do wszechobecnej informacji, wiele osób gdzieś znajduje informację, no ale kolega zerwał ACL-a i wrócił po sześciu miesiącach do biegania, na przykład do gry w piłkę. Tylko właśnie tu jest chyba ten problem, że wiele osób, no nie do końca weryfikuje temat i nie mają świadomości tego czasu biologicznego gojenia się tkanek, tak? To, co wspomniałeś, bo przykładowo, jeżeli ktoś dozna urazu zerwaniem więzada krzyżowego przedniego, no to z reguły ile powinien trwać taki proces dobrze przeprowadzonego rehabu?
Tomasz Przyszlakowski
Tutaj jest pierwsza rzecz, którą trzeba rozróżnić, czy to jest profesjonalny sportowiec i osoba bardzo aktywna, czy osoba, która rekreacyjnie trenuje.
Wiktor Podhajski
Załóżmy, że jest to taka grupa, która powiedzmy najczęściej trafia do nas, czyli Aktywni amatorzy, niekoniecznie sportowiec zawodowy, czyli ludzie, którzy nie mają płacone za sport.
Tomasz Przyszlakowski
Okej, no to to już jest prosta odpowiedź. Tyle, ile trzeba czasu rozwinąć się, nie śpieszy się z tym, żeby to osiągnąć. Dlaczego? Te protokoły rehabilitacyjne po urazie więzado-krzyżowego przedniego, po uszkodzeniu i rekonstrukcji ACL-a, kiedyś trwały około 6 miesięcy. Później zostały rekommendowane 9 miesięcy. Aktualnie jest 12 miesięcy i tendencja jest dalej wzrostowa. Czemu tak się dzieje?
Tomasz Przyszlakowski
Ponieważ przeszczep tego więzadła do kolana to nie jest nasze pierwotne więzadło. Ono ma inną wytrzymałość. To jest zazwyczaj inna tkanka. Bo to zazwyczaj jest pobierane ścięgno. Ścięgno to nie więzadło. Ono musi się przebudować. Więc to wymaga czasu.
Tomasz Przyszlakowski
Ten czas to jest właśnie około 9-12 miesięcy do pełnej przebudowy. Natomiast może to się wydłużyć nawet do 15-18 miesięcy w zależności od różnych przypadków, różnych komplikacji, które mogą nastąpić. Czy chorób, które w tabeli są, choćby cukrzyca, tak, to już będzie troszkę zmieniało. Biologie tkanek i będzie troszkę wolniej się goiło.
Wiktor Podhajski
No wpływ mają też sami pacjenci na sam proces gojenia, jak do tematu podchodzą, czy są obecne używki gdzieś tam w ich życiu, jak wygląda dieta regeneracji, tak?
Tomasz Przyszlakowski
Przede wszystkim, no też papierosy i alkohol znacznie, znacznie wydłużają proces gojenia.
Wiktor Podhajski
Jeden z podstawowych, jedna z podstawowych, jedna z podstawowych zaleceń lekarskich w okresie okooperacyjnym, jeżeli są papierosy, to...
Tomasz Przyszlakowski
Podstawiamy do zera.
Wiktor Podhajski
Podstawiamy do zera. Co też wielu osobom nie pasuje, nie rozumieją tego, natomiast nie... Nie jest to widzie mi się, pamiętajcie, tylko jest to podyktowane naszą fizjologią stricte.
Wiktor Podhajski
Super, a tak jak już zaczęliśmy tu gadać o tych HCL-ach, jakieś tam hieroglify skrótowe myśli różne, to jakbyśmy mogli rozwinąć sobie takie najczęstsze tematy, z którymi wiele osób może się gdzieś tam spotkało, jak na przykład kolano biegacza, kolano skoczka, Chondromalacja, łąkotki, ACL, ACLR. Co te nazwy faktycznie oznaczają funkcjonalnie, tak?
Wiktor Podhajski
Bo dla wielu osób to jest wyrok, a czasami po prostu to są mądre słowa, które funkcjonalnie są podyktowane jakąś strukturą, a czasami jakimś konkretnym problemem wynikającym ze złej mechaniki, tak? Czyli mówiąc prościej, kiedy rzeczywiście te rzeczy mogą mieć bezpośredni, outcome, ze struktury, a kiedy ze złej funkcji. Jakby weźmy na tapet pierwsze co, czyli powiedzmy to kolano skoczka, kolano biegacza. Z czym to jest związane, jakbyśmy powiedzieć i z czego to głównie może wynikać?
Tomasz Przyszlakowski
No, te nazwy odnoszą się przede wszystkim do zmian przeciążeniowych, czyli to nie jest nagły uraz, który doszło do zerwania czegoś. To jest skumulacja się obciążeń bez odpowiedniej regeneracji. Tak to można skrócić. Kolano biegacza to jest problem z pasmem biodrowo-piszczelowym. To jest taka tkanka, która jest bardzo, bardzo sztywna, bardzo silna. Ona przebiega po boku naszego kolana przy zaczyna się tak mniej więcej okolicy biodra i do boku kolana i ma zadanie ogólnie stabilizować tak podpierać powiedzmy naszą nogę. Kolano-skoczka za to to jest problem z przeciężeniem ścięgna czy więzadła właściwego rzepki. To jest jak mam tutaj mięsień czworogłowy uda z przodu.
Tomasz Przyszlakowski
To jest albo nadrzepkom, albo podrzepkom. To są takie dwa rejony.
Tomasz Przyszlakowski
Głównie oznacza to po prostu przeciążenie czegoś. Zrobiliśmy czegoś za dużo, na co nie byliśmy gotowi. I za dużo nie znaczy, że zrobiliśmy rekord świata w czymś, że zrobiliśmy 200 kilometrów biegu, 100 kilometrów pływania i 500 kilometrów rowerem, tylko za dużo na to, co możemy na ten moment. Jaka jest granica? Kiedy musimy przestać? Kiedy jesteśmy bezpieczni? No i znowu każdy ma swoją inną tolerancję na to obciążenia. I są osoby, które pójdą biegać kilometr i zacznie im boleć kolano, czy to od przodu, czy od boku, już nieważne. A są osoby, które dopiero po 50 kilometrze poczują cokolwiek, że one są zmęczone. Wszystko zależy od stopnia wytrenowania. Od tego, co robiły przedtem.
Tomasz Przyszlakowski
Czy były jakieś przygotowania? Jak długo biegają? Czy biegały kiedyś? Jak za dziecka? Choćby tak to nie wyglądało, bo im więcej dzieciństwo jesteśmy aktywni, tym generalnie jesteśmy bardziej wytrzymani w późniejszych latach. No, budowujemy sobie taką ogólną siłę naszego ciała, tak można to powiedzieć.
Tomasz Przyszlakowski
Więc tutaj, no, podejście jest takie, żeby zredukować te, te rzeczy, które nas przeciążają, które powodują ból. Zazwyczaj też to jest bardzo jasno powiedziane. Boli mnie, kiedy schodzę po schodach. Bolało mnie, kiedy schodziłem z góry. I zazwyczaj to schodzenie powoduje nasilenie tych dolegliwości. Pod górkę, jak wchodzą w góry. Jak wchodzą po schodach, zazwyczaj to nie jest aż tak bolesne. I dopiero właśnie w tym zejściu. No bo to jest to, co przedtem mówiłem. Podczas zejścia, wyjścia kolana przed palce, więcej siłki się gromadzi w tym obrzęku.
Wiktor Podhajski
U ściskających, ścinających działa na kolano wtedy, nie?
Tomasz Przyszlakowski
I to też trzeba powiedzieć, to nie jest złe. Ale musimy być do tego gotowi.
Tomasz Przyszlakowski
Musimy po prostu coś robić przed, na zasadzie, jeżeli planujesz wyjście w góry za miesiąc, która jest duża, jest dla ciebie wyzwaniem, to...
Wiktor Podhajski
I nie masz doświadczenia.
Tomasz Przyszlakowski
I nie masz doświadczenia w tym przede wszystkim. To jest pierwszy, nawet jak masz, ale to jest pierwszy wyjazd w tym roku po zimie, to pójdź sobie na mniejszą górkę, nie wiem, jesteśmy w Krakowie, pójdź sobie na kopiec i zajdź sobie z kopca, a tydzień później pójdź sobie na jeden kopiec i pójdź sobie na drugi kopiec. Jakby to jest bardzo proste, jeżeli o tym wiemy.
Wiktor Podhajski
Zbuduję adaptację, przyzwyczaję się.
Tomasz Przyszlakowski
To będzie najlepsze, co możemy zrobić, bo nie ma lepszej drogi, jeżeli my chcemy coś planować, chcemy zacząć biegać i chcemy przebiec maraton, to musimy się do tego wdrożyć, więc dlaczego nie robić tego tak samo z wyprawami jakimkolwiek innymi? Co nas najbardziej zabezpieczy i da największe poczucie bezpieczeństwa i przygotowania?
Tomasz Przyszlakowski
Więc, Tak naprawdę to jest kwestia zarządzania opcją.
Wiktor Podhajski
Zarządzania, znowu do tego wrócimy. Dobra, a tak jeszcze wyjaśniając naszym słuchaczom, być może słuchają nas też osoby, które niekoniecznie są bardzo wdrożone w temat, a doznały urazu i chciałyby go troszkę rozwinąć, często dostając na przykład zalecenia lekarskie, w których no jest, jest dużo języka specjalistycznego. Jeżeli mówimy o łąkotkach i o ACL-u samym w sobie, jakbyś mógł rozwinąć, tak pokrótce, czym są te struktury, po co są? No i jakie mogą być urazy z nimi związane?
Tomasz Przyszlakowski
No to zacznę od łąkotek. Łąkotki mamy dwie. W kolanie jest boczna i przyśrodkowa i one generalnie służą na rozprowadzaniu obciążenia. Jak można to sobie zw realizować? Jak taka poduszka. Jak naciśniemy na poduszkę, to jest nam miękko, wygodnie, przyjemnie. Jak naciskamy na ziemię dłonią, no to już wtedy nas trochę bardziej, bo jest to bardziej skoncentrowany nacisk. Łomkotki odpowiadają, żeby w kolanie było miękko, przyjemnie i żeby rozkładają te obciążenia.
Wiktor Podhajski
Amortyzatory.
Tomasz Przyszlakowski
Taki amortyzator, dokładnie. Jeszcze dodatkowo stabilizują troszkę, odżywiają staw. To są główne funkcje, ale przede wszystkim tutaj powiedzmy z widzenia takiej długowieczności kolan, najważniejsza jest ta funkcja amortyzująca, rozkładająca siły. ACL to jest więzadło krzyżowe przednie, to jest po prostu skrót z angielskiego i on odpowiada za stabilność kolana, za stabilność rotacyjną. I za to, żeby kolano nie uciekało do boku i nie wysuwało się piszczel do przodu. One jest, ogólnie te dwie struktury zazwyczaj już wymagają większych sił, które, które jest wrywają w szczególności ACL.
Tomasz Przyszlakowski
Kotki mogą być jeszcze przeciążeniowo uszkadzane, natomiast też się głównie kojarzą te struktury z uszkadzeniem ostrym, nagłym. Na przykład podczas gry w piłkę noszą.
Tomasz Przyszlakowski
Zmienialiśmy kierunek, bo nawet nie musi być jakiegoś kontaktu. Mogliśmy zmieniać kierunek i była na tyle duża siła naszego ciała, że my jesteśmy w stanie tak napędzić nasze ciało, że sama zmiana kierunku nagła może spowodować już zerwanie tych więzadeł.
Tomasz Przyszlakowski
Może być tak, że ktoś nam po prostu uderzył w nogę, kiedy ta noga była na ziemi, czyli nasze kolano.
Wiktor Podhajski
W przypadku urazu bezpośrednich.
Tomasz Przyszlakowski
W przypadku urazu bezpośrednich, tak. Nasze kolano, tak jak mówiliśmy, ono nie ma za dużo ruchu, szczególnie na boki.
Wiktor Podhajski
Właśnie to jest to, co powiedziałeś, tak, że ograniczenie zakresu ruchu jakby fizjologii staje przekroczone, no i dzieje się właśnie wtedy Krzywda. Nieprzyjemność. Strzela.
Tomasz Przyszlakowski
I zazwyczaj to są takie główne, główne mechanizmy, czyli nagła zmiana kierunku, na nartach choćby, kiedy je na narta się nie wypnie. No teraz sezon narciarski, są pacjenci, którzy mieli niefortunny wypadek na stoku, gdzie narta się nie wypieła, próbowali zahamować, uderzyli nogą w ten sposób. kolano poszło im do środka, mieli do wyboru, albo toczyć się dalej i zrobić sobie krzywdę, coś niespodziewanego, albo zahamować. No nic nie jest takie, żeby po prostu wyhamować ten pęd, natomiast siła była na tyle duża, że kolano uciekło do środka i po prostu doszło do urazu wewnątrz stawu.
Wiktor Podhajski
No dobrze, a teraz powiedz mi, jak już tak wiemy, że w dużej mierze jednak pod kątem czy tych tematów przeciążeniowych, czy bezpośrednio wynikających z urazów bezpośrednich, czy my mamy jakiś Pływ realny na prewencję tych urazów, czy też tych tematów przeciążeniowych. No bo na razie z tego, co mówimy, wynika, że brak adaptacji do dużych obciążeń jest główną przyczyną lub urazy. No to teraz, czy my z drugiej strony grając możemy się w jakikolwiek sposób zabezpieczyć przed wystąpieniem takich historii?
Tomasz Przyszlakowski
Przed przeciążeniem wymień tak, natomiast to też nie jest tak, że my możemy uchronić się przed wszystkim, jakby też zawsze mówię, że no życie, życie różne scenariusze pisze i nie da się przejść przed życie bez żadnej kontuzji i to jest trochę smutny fakt, natomiast to jest prawda, rzeczywistość, no chorujemy na przeziębienie, na grypę co roku, więc nie da się po prostu przeżyć życia bez żadnego skomplikowania, tak?
Wiktor Podhajski
kontuzji nie ma tylko ten, co nic nie robi.
Tomasz Przyszlakowski
Tak, tak.
Tomasz Przyszlakowski
Chociaż są też zmiany w ścięgnach, jeżeli nie uprawiamy żadnej aktywności, które prowadzą do tych samych zmian i leczenie jest bardzo podobne, ale zaczyna się z niższego pułapu. Czyli jak to się nie rusza, no to też może dojść do zmiany struktury, czyli zmniejszenia wytrzymałości na obciążenie i w przypadku takich osób już nawet wejście po schodach może być tym czynnikiem zapalnym. Więc też nie jest tak, że możemy jakkolwiek, tak?
Wiktor Podhajski
Czyli nie możemy zero-jedynkowo założyć, że... Ruch może sprowokować uraz, albo z drugiej strony też po prostu ograniczenie tego ruchu.
Tomasz Przyszlakowski
Tak, no mamy, mamy zawsze coś takiego, że musimy trafić w taki złoty środek, gdzie jak zrobimy czegoś za dużo, dojdzie do przeciążenia, jak nie zrobimy nic, dojdzie do niedociążenia. Obie te, oba te mechanizmy będą wpływały negatywnie na nasze ciało. Nie tylko względem kontuzji choćby ostrych, ale takich z niedociążenia. To też jest dosyć istotne. O czym się tak często już nie mówi? Kontuzje zazwyczaj kojarzą się z aktywnością.
Tomasz Przyszlakowski
Natomiast w przypadku osób, które chciałyby jakby zabezpieczyć się przed takimi przeciążeniami, no tak najbardziej jest to możliwe, jest to zmniejszona szansa, zmniejszone ryzyko na ponowne wystąpienie bólu, albo choćby na pierwotne, na pierwszorazowe wystąpienie bólu, natomiast nie ma nigdy żadnej gwarancji, że nie zaboli. Bo jak zrobię wystarczająco dużo, To zawsze zacznie coś się dziać. Pytanie, co pierwsze padnie. Jakbyś spacer, nie kojarzę nam się z niczym ekstremalnym. Spróbujcie sobie przejść teraz tysiąc kilometrów bez przygotowania. Zobaczymy, czy dostaniecie złamanie z męczniowego stopy, czy piszczela, czy może pięty.
Tomasz Przyszlakowski
Więc jakby to dawka czyni truciznę. I to dotyczy się każdej aktywności.
Wiktor Podhajski
Tak, tu warto spojrzeć na sportowców zawodowych, na których sąłożone ekstremalne pieniądze w ich przygotowanie i prewencję, a mimo wszystko to oni bardzo często doznają, no, w sumie poważnych urazów, już abstrahując od tego, że wymagania sportu, czy siły, na co dzień przebywają w środowisku sportowym są ogromne i generują bardzo duże przeciążenia. Choć z drugiej strony mówię, no, powinni w teorii być zabezpieczeni. A jednak nie zawsze to się udaje.
Tomasz Przyszlakowski
No, jeżeli ktoś ma kontrakt na kilkanaście milionów euro, a i tak ulega kontuzji, to nie dlatego, że zespół się nie postarał, tylko po prostu są rzeczy poza naszą kontrolą i nie da się wszystkiego uniknąć. Natomiast jeżeli, już tak mówimy o takich mocnych kontuzjach, w przypadku łąkotek i ACL-a, no tutaj już jest sprawa trochę inna. Możemy, bo my nie przewidzimy, kiedy one nie wytrzymają. Nie możemy tak jasno określić. To jest tak, że... One albo są i trzymają, albo ulegają częściowym zerwaniu, całkowitemu zerwaniu.
Tomasz Przyszlakowski
Tutaj jest to trudniejsze, natomiast oczywiście da się przygotować, choćby jeżeli wybieramy się na narty, no to zaczniemy sobie od niższego stoku, wprowadźmy się dobrze, zrobimy dobrą technikę zjazdową. Jeżeli gramy w jakieś gry zespołowe, to możemy przeanalizować choćby w piłce nożnej przed ostatnim krok, jest krokiem, w którym najczęściej zerwa się ACL bez kontaktu i około tak 60-70% urazów Jest bezkontaktowych w piłce. Jeżeli to jest ten krok, no to możemy zobaczyć, co się dzieje przed tym krokiem, jak spróbować może zmienić mechanikę tego kroku.
Tomasz Przyszlakowski
Wiadomo, że to jest tak chaotyczne środowisko, że to nie jest w pełni możliwe do kontrolowania, ale mamy pewne takie w sportach klasyczne kontuzje, które występują i możemy sobie przeanalizować, w jaki sposób ewentualna prewencja czy program prewencyjny można wdrożyć.
Wiktor Podhajski
No tak, tutaj chociażby sam program FIFA 11+. Tak, który został stworzony przez organizację i wystosowany bezpośrednio do piłkarzy jako forma prewencji. Bo to jest mocno przebadane zresztą, więc.
Tomasz Przyszlakowski
Teraz jest też z tego, co się orientuje dużo więcej badań na kobietach z powodu innej budowy miednice, innego konta stawiekoalanowym. One są znacznie bardziej narażone na uszkodzenie ACL-a i zaczyna to też być coraz bardziej badane, jak można tam zmienić ten sposób. obciążęczy treningu, żeby bardziej dostawać do samej struktury i budowy kości i budowy miednicy przede wszystkim. Więc są te programy, które realnie mają wpływ i znaczenie na zmniejszenie ryzyka kontuzji.
Dorota Bałko
Cześć, tu Dorota. Na co dzień pracuję z bardzo różnorodnym gronem osób, ale dzięki mojej przyszłości w gimnastyce przykładam dużą uwagę do kontroli i techniki ruchu. Jeśli też jest to dla ciebie ważne, to zapraszam do mnie na treningi.
Wiktor Podhajski
Prewencja prewencją, ale warto też spojrzeć to, co mówiliśmy wcześniej, że czasami nie samo kolano jest problemem, ale tak jak chociażby w przypadku różnic anatomicznych, czasami sama budowa naszego ciała, tak? Czy też chociażby to, jak funkcjonują stawy dystalne od stawu kolanowego, bo czasami to nie on jest problemem sam w sobie, bo super możemy mieć zabezpieczone dwójki, czwórki, a gdzieś mechanika chodu na przykład jest nie do końca optymalna i Może to już generować duże ryzyko uszkodzenia.
Wiktor Podhajski
Okej. No dobra.
Wiktor Podhajski
Jeden z takich mitów jeszcze mi się tu nasuwa, no bo bardzo często pewnie spotykaliście też z tym, że przychodzą pacjenci i na wejściu ja tu mam rezonans i od razu jakby traktują rezonans, wynik rezonansu jako wyrocznie. Czy takie postępowanie jest dobre według ciebie?
Tomasz Przyszlakowski
Rezonans jest bardzo ważny w przypadku uszkodzeń kolana, bo my nie możemy zobaczyć, co jest w stawie, więc to jest świetne badanie i daje nam największą wartość diagnostyczną, natomiast trzeba sobie zobaczyć jeszcze, czy wyniki rezonansu pokrywają się z wynikami testów.
Wiktor Podhajski
No właśnie, bo często pacjent przyjdzie, w rezonansie wyjdzie powiedzmy w cudzysłowie mielonka w kolanie, a przychodzi w sumie totalnie nieadekwatne ma symptomy czy objawy, tak?
Tomasz Przyszlakowski
Tak, no.
Wiktor Podhajski
Skąd to się bierze w ogóle taka sytuacja?
Tomasz Przyszlakowski
No nie każde uszkodzenie, nie każda zmiana jest dla nas niebezpieczna.
Tomasz Przyszlakowski
Może wyjść na przykład częściowo uszkodzenie łąkotki, które jest niebolesne, asymptomatyczne, które nie daje żadnych objawów i które podczas badania na przykład zgięcia kolana, no bo łąkotka przede wszystkim, jak możemy sprawdzić łąkotkę, zróbmy głęboki przysiad, jak nas boli w kolanie, mamy już kilka możliwości. Zróbmy rotację na piszczeli, jak dalej boli, no to gdzieś to się zawęża. Kilka testów, które my jako fizjoterapeuci sobie Przeprowadzamy, żeby sobie potwierdzić, żeby nie celować też ćwiczeniami na ślepo, tylko gdzieś to zaadresować.
Wiktor Podhajski
Daną strukturę.
Tomasz Przyszlakowski
Albo po prostu, żeby wiedzieć, czego unikać, bo to też jest istotne, że jeżeli na przykład to jest łąkatka, to żeby nie robić pewnych rzeczy, żeby nie podrażniać jej i nie narażać na dalsze uszkodzenie, bo to też jest istotne. Przekładowe zalecenia, często, które się spotyka, to żeby ograniczyć zginanie do 90 stopni.
Tomasz Przyszlakowski
Dlaczego powyżej 90 stopni, im bliżej? Im bardziej zgynamy kolano, tym bardziej te łokotki się przesuwają w kolanie i tym bardziej są zrożnione, tym bardziej, jeżeli już jest jakieś uszkodzenie, możemy je troszkę bardziej uszkadzać. Oczywiście tu nie chodzi o jednorazowy jakąś rzecz, ale raczej powtarzalną schemat pracy. Zazwyczaj to jest po prostu i tak bolese, więc pacjenci tego nie robią. Warto po prostu to zaznaczyć, skąd pewne zalecenia się biorą.
Tomasz Przyszlakowski
Ale tak, rezonans może pokazać dużo rzeczy. I w zależności, czy to jest na przykład zaraz po urazie, czy to jest 3 miesiące po urazie, czy rok po urazie, to samo kolano może wyglądać inaczej. Jeżeli jest na przykład częściowe zerwanie ACL-a, ale nie ma niestabilności kolana. Nie ma różnic w teście choćby Lachmana, teście szuflady. Pacjent nie zgłasza tego, że coś się tam dzieje. Po prostu byl jakiś upadek i jest wszystko okej. To nie znaczy, że od razu idzie na stół operacyjny.
Tomasz Przyszlakowski
Można sprzedać, podjąć próbę leczenia nieoperacyjnego i zobaczyć jak w perspektywie czasu to kolano będzie się zachowywać, bo może dojść do wygojenia częściowego tego więzadła i w przypadku danej osoby operacja może nie być jedynym rozwiązaniem. Da się to wyleczyć. Jeżeli jest całkowite zerwanie, to tutaj już jest kwestia porozumienia tak naprawdę fizjoterapeutu ortopedy i pacjenta i oczekiwań pacjenta, do czego to kolano jest potrzebne.
Tomasz Przyszlakowski
bo też przy częściowych zerwaniach czasem się nie robi operacji, no bo brak operacji, to niesie to są jakieś ryzyko, ale są operacje, też niesie jakieś ryzyko i oba te podejścia dają jakieś zyski. Trzeba sobie przebadać, czy zyskamy bardziej na tym, na operowaniu czy nie operowaniu. Oczywiście tutaj ja zalecam głównie konsultację ortopedyczną, bo powiedzmy sobie wprost, no fizjoterapeuta nie jest od operowania, ja tylko mogę powiedzieć, jakie będą
Tomasz Przyszlakowski
możliwe próby, rehabilitacji, protokoły, a ortopeda jest od tego, żeby powiedzieć jeszcze, jak on to widzi, czy to kolano warto zoperować i dlaczego warto zoperować i nie warto.
Wiktor Podhajski
Tak, no i też oczywiście zbada dokładnie całe środowisko pacjenta, to jak on żyje i czy on rzeczywiście potrzebuje tej operacji, czy nie. Bo na to ma wpływ nie sama struktura czasami, ale... Całokształt, tak? Bo jeżeli mamy kogoś, kto generalnie nie jest super aktywny sportowo, nie potrzebuje tego kolana do transferu ogromnych ilości sił, jakie mogą tam oddziaływać, no to często gęsto po prostu leczenie zachowawcze zostaje, zabezpieczenie tego kolana i absolutnie nie podejmowanie zabiegu, jeżeli rzeczywiście nie ma takich wymagań.
Tomasz Przyszlakowski
No innym przykładem też jest na przykład uszkodzenie chrząski, czyli chondromalacja.
Tomasz Przyszlakowski
Mam pacjentów, którzy mają na przykład napisaną chondromalację czwartego stopnia. To oznacza, że nie ma już chrząstki w danym miejscu kolana. To nie, że całe kolano nie ma chrząstki, tylko w danym miejscu. Ale też nie zawsze, jakby ta chrząstka nie jest zawsze w ten sam sposób obciążana. I mimo, że ktoś nie ma chrząstki, teoretycznie to powinno być dosyć bolesne, to jest dalej podjęcie decyzji o nieoperowaniu. I mimo wszystko udaje się zniwelować ten bul praktycznie do zera.
Tomasz Przyszlakowski
po na przykład takim okresie 3-6 miesięcy regularnej pracy, mimo, że to kolano nie przebuduje się, nie stworzy sobie nowej chrząski, nie da się tego tak odbudować, to mimo wszystko to nie jest bolesne i te zmiany mogą nie progresować, bo to wszystko zależy też od od wielu czynników, no, choćby to, gdzie jest to uszkodzenie tej chrząski, tej chondromalacji i jakie aktywności pacjent wykonuje, czy to będzie po prostu podrażniało.
Wiktor Podhajski
No właśnie, a w kontekście tego, co powiedziałeś, Jeżeli weźmiemy pod uwagę leczenie zachowawcze, chociażby w przypadku handromalacji, można spotkać często, głównie w internecie, takie stwierdzenie o kuloodpornych kolanach. Są różne protokoły i tak dalej. Czym powinno się charakteryzować takie kuloodporne kolano?
Tomasz Przyszlakowski
No kuloodporne to nie będzie nigdy niestety. Natomiast myślę, że to głównie
Tomasz Przyszlakowski
Może polegać takiej zbędnej interpretacji, bo chrząski jakoś nie zmienimy tak strukturalnie. Niewiele tam jest sensu próbować. Natomiast myślę, że tutaj chodzi o ogólną wytrzymałość kolana. I taką ogólną wytrzymałość da się zbudować. Czyli możemy przebudować mięśnie, żeby były silniejsze. Możemy przebudować ścięgna, żeby potrafiły tą siłę przyjmować i przekazywać dalej na kości. I możemy przebudować też kości, żeby bardziej gęste i odporne na obciążenia. I czym taki program powinien się charakteryzować? Przede wszystkim stopniową progresją. Czyli zaczynamy od jakiegoś punktu, w którym czujemy się dobrze i utrudniamy sobie te ćwiczenia. Robimy je coraz trudniejsze, coraz bardziej wymagające dla nas.
Tomasz Przyszlakowski
Celem jest po prostu to, żeby nie doszło do przeciążenia, czyli żeby nie zaczęło nas boleć.
Wiktor Podhajski
Przyzwyczajamy nasze ciało, ale nie przeciążamy.
Tomasz Przyszlakowski
Tak, żeby nie zrobić odwrotności, tak? No bo skule odpornie znajdują się przeciążone i wtedy trzeba się cofnąć z powrotem. Generalnie, no taki program powinien obejmować ćwiczenia globalne. Powinien być tam przysiady, martwe ciągi, przysiady jedną nóż. Powinny być tam skoki. Mogą być skoki na skrzydeł, ze skoki.
Wiktor Podhajski
Tu też trzeba zaznaczyć, że dobrze skrojony program, no to nie tylko jest poruszanie się wokół siły, tak? Koncentrycznej, ekscentrycznej, ale też inne cechy motoryczne mają tutaj znaczenie.
Tomasz Przyszlakowski
No tutaj polega to na tym, że my jesteśmy w stanie wygenerować pewną siłę naszym mięśniem. Czyli możemy podnieść na przykład 100 kilogramów. Załóżmy, żeby znowu łatwo się liczyło. I to jest nasz maks. Natomiast podczas zeskoku już ze skrzyni, no nasze ciało może przyjąć obciążenie rzędu 300 kilogramów. Podczas sprintu tak naprawdę nasze ciało może doświadczyć 9-10-krotności masy naszego ciała na niektóre struktury, takie jak mięśnie dwugłowe uda na Achillesa. Więc tak naprawdę taki program kuloodpornych nóg, już nawet to nazwijmy, powinien polegać na stopniowemu, drażnaniu coraz trudniejszych ćwiczeń.
Tomasz Przyszlakowski
Tak naprawdę ten trening wygląda bardziej jak trening atletyczny niż trening taki sylwetkowy. Jeżeli cenem są po prostu jak najzdrowsze, jak najbardziej odporne, wytrzymałe nasze nogi.
Wiktor Podhajski
Tak, tak.
Wiktor Podhajski
No, musimy właśnie tutaj nawiązać do tego, o czym wspomniałeś na początku, że kolana, pomimo, że działają głównie tylko w zasadzie w jednej płaszczyźnie, no to transferują siły z wszelakich ruchów, które występują w naszym ciele, tak? Zarówno będą przenosiły siły, które generuje biodro, jak i staw skokowy. Więc to jest istotne, żeby atakować to z każdej możliwej strony, oczywiście na odpowiednim etapie tego procesu.
Wiktor Podhajski
A czy są jakieś sporty, które na przykład bardziej predysponują do uszkodzeń kolan? No bo tutaj w kontekście niestety różnic w płci wiemy, że kobiety są bardziej narażone na zerwania ACL-a. Ale tak generalnie populacyjnie, jeżeli byśmy nie rozróżniali tego na płeć, Czy jakieś konkretne dyscypliny mogą nas predysponować do uszkodzeń kolan?
Tomasz Przyszlakowski
Zacznijmy od takich odsrych urazów, no bo to jest coś, co najbardziej się nam teraz nasunę na głowy. Przede wszystkim piłka nożna, zerwania więzadeł w kolanie są bardzo częstym urazem, zerwania ścięgień, szczególnie z tyłu uda, czy naderwania, no to to jest taki jeden sport. Inne, wszystkie sporty, no piłka nożna, jak i wszystkie inne sporty kontaktowe, czyli piłka nożna, koszykówka,
Tomasz Przyszlakowski
Siatkówka mimo, że nie jest sportem takim kontaktowym, nie wydaje się, no to też jak skaczemy do bloków, ktoś nasz turnie, mamy wysoki wyskok, duże siły podczas nodowania i czasem jest ta niestabilność, czy zmiana kierunku, żeby nie wbiec w zawodniczkę, która też rzuca się do piłki. Czyli każdy sport zespołowy będzie już nosił takie znamiona, czy w Stanach choćby futbol amerykański, gdzie też jest dużo uszkodzeń, no ale to jest też bardzo agresywny sport.
Wiktor Podhajski
biorąc pod uwagę jeszcze nawet samych zawodników, gdzie 120...
Tomasz Przyszlakowski
120 kilo. Zawodnik, który biegnie z tą kościołem 30 minut na godzinę i chcecie staranować, no, jest to przerażające, jest to po prostu niebezpieczne. Tam są dużo, dużo różnych ciężkich urazów.
Tomasz Przyszlakowski
Inne, inne sporty, które nie są tak zespołowe, są bardziej indywidualne, no to choćby bieganie, takie długodystansowe sprinty, bieg przez płocki. tam też występują uszkodzenia, natomiast już nie tak często zerwanie więzadeł, a bardziej przeciążenia. Czyli to, o czym mówiliśmy, kolono skoczka, kolono biegacza, zazwyczaj to będzie się pojawiało w tych sportach, czyli, czyli trochę inne mechanizmy biorą udział w tym, żeby ta kontuzja, ten uraz się stworzył, czy żebyśmy go doświadczyli.
Wiktor Podhajski
Czyli poniekąd też mechanika ruchu może w jakiś sposób predysponować, nie?
Tomasz Przyszlakowski
Tak, tak, zdecydowanie.
Wiktor Podhajski
Dobra.
Wiktor Podhajski
No a teraz jakbyśmy dzieli sobie pod uwagę osobę, która trenuje i na co dzień doświadcza tego bólu kolan, tekst twojej praktyki, jak robisz wywiad z takimi osobami, czego najczęściej brakuje w treningu tych osób? Albo co jest pomijane lub gdzie tkwi problem? Że nie jest lepiej na przykład, nie?
Tomasz Przyszlakowski
Na przykład
Tomasz Przyszlakowski
Ostatnie kilka przypadków biegaczy to po prostu zbyt duży skok intensywności i objętości biegowej, czyli zaczęli za szybko dodawać kilometrów do swojego treningu i doszło do przeciążenia, więc tutaj znowu zejście z obciążenia to jest jedna rzecz. Druga rzecz, no to Osoby, które nie ruszały się za bardzo w tym sporcie, czyli ktoś na przykład lubi jazdę na rowerze, ale nigdy nie biegał. No co to jest za różnica? No jest diametralna różnica. Jest to zupełnie inny mechanikal.
Wiktor Podhajski
Może się wydawać, tu jestem aktywny, tu jestem aktywny.
Tomasz Przyszlakowski
Tak, te same mięśnie biorą udział, te same kończyny. Wszystko jest niby takie samo, ale zupełnie inaczej siły się rozkładają. Więc taka zmiana. sportu z jednego na drugi, szczególnie, jeżeli ktoś jest wytrenowany. No, bieganie i na przykład jazda na rowerze, czy pływanie, no, to też są sporty, gdzie jest przede wszystkim baza wydolnościowa potrzebna w tym kontekście takim, w którym ja się spotykam, czyli rekreacyjni biegacze, czy sportowcy, którzy lubią sobie pójść na przykład na dwugodzinny bieg, załóżmy, czy tam półgodzinny. Jak już jest ta baza wytrenowana, no, to wiadomo, że będą chcieli się zmęczyć. że to jest ten cel, żeby pójść zmęczyć, pobiegać się, poczuć się dobrze po treningu, poczuć endorfiny.
Tomasz Przyszlakowski
Problem potem jest taki, że właśnie, że to jest inna mechanika ruchu, inaczej są obciążone nasze, nasze ciało, tak ogólnie, no to może dojść do takich przeciążeń. Mimo, że oni nie czują się zmęczeni, to ich ciało czuje się zmęczone, ono się objawia bólem, przeciążeniem, sztywnością kolana, napuchnięciem, uczuciem takiego wypełnienia stawu. To są takie częste objawy, które mogą towarzyszyć powy siłku, czyli takie przede wszystkim taka sztywność, szczególnie następnego dnia rano budzą się i czują, że kolano jest sztywne, że boli ich, że muszą je rozruszać i dopiero potem jest lepiej. To są znamiona po prostu przeciążeń. To są takie dwa najczęstsze.
Wiktor Podhajski
Dwie najczęstsze rzeczy. Okej.
Wiktor Podhajski
A jeżeli chodzi o, jeżeli mamy już tą osobę trenującą, Już wiemy, że bardzo często zmiana dyscypliny, czy, czy bardzo duża intensywność, objętość.
Wiktor Podhajski
I dajmy na to, taka osoba trafia do ciebie, przeprowadzi proces, później znowu idzie trenować na własną rękę, ale dalej coś nie idzie. To gdzie tutaj byś się upatrywał bardzo często problemu?
Tomasz Przyszlakowski
No też mam takich pacjentów, którzy skrojuje pracę sobie tak powiedzmy hybrydowo, czyli przychodzą tak raz na 3-4 tygodnie w ramach konsultacji, dostają zalecenia. Eee, od razu też muszę powiedzieć, że to nie jest zawsze idealny plan, eee, ponieważ ja nie mam kontroli na tym, co się dzieje na bieżąco, nie mogę reagować, nie jestem w pewnym kontakcie i zazwyczaj potem jest problem taki, że poczują się lepiej i zrobią za dużo i wracają do punktu wyjścia. Eee, możemy sobie wyobrazić, że mamy tu jakąś taką linię, to jest nasz maksymalny potencjał.
Tomasz Przyszlakowski
Eee, jeżeli zdarzy się jakaś kontuzja, to nie będziemy tutaj, zejdziemy trochę niżej. Jak poczujemy się lepiej, przestanie nas boleć, to nie znaczy, że wróciliśmy już na sam szczyt, tylko troszkę odbudowaliśmy. Czyli nie boli nas, ale nie możemy jeszcze trenować na maksa. Natomiast my chcemy trenować na maksa, co prowadzi do kolejnego bólu i obniżamy sobie tą linię. Więc zaczynając powiedzmy ze 100% naszej zdolności, jesteśmy teraz na 60%, żeby łatwo się zobrazowało. I znowu, utożsamianie braku bólu z gotowością treningową, to jest zbędne podejście, bo my będziemy zapętlać ten cykl cały czas przeciążeniowy. I są pacjenci, którzy 5-6 lat trenują z bólem. Mówią, że no coś tam boli, coś nie boli.
Tomasz Przyszlakowski
Przychodzą potem na wizytę, na konsultacje. Jeżeli to są takie historie, to sobie na przykład badamy siłę kończyn. Dlaczego? Jeżeli nas boli, nie używamy tej nogi, czy ona staje się słabsza. Jeżeli jest słabsza, nie używamy tak siły, to cały aparat ścięgliński też jest słabszy i ogólnie nasza noga jest słabsza. I wychodzą na symetrię rzędu 40% siły mięśniowej u zdrowego człowieka, który nie ma żadnej operacji. To jest ogromna różnica. To jest bardzo dużo, bo wraz z tym, jak dużo się jesteśmy w stanie generować, tak samo dużo jesteśmy w stanie przyjąć, czyli o tyle mniej jesteśmy w stanie przyjmować tych wysokich obciążeń.
Tomasz Przyszlakowski
Więc problem rodzi się wtedy, kiedy, kiedy zamiast takiego stałego, stabilnego, choćby nawet powolnego progresu, ale progresu, mamy skoki. I te skoki w perspektywie rocznej mogą nam naprawdę dużo namieszać w kwestii... długości rehabu. I to, co mówiłem, najkrótszy przypadek rehabu, który miałem, ostrego przeciążenia kolana skoczka, czyli tej przedniej części kolana, to było półtora tygodnia u profesjonalnej tenisistki, która przyszła ledwo chodząc.
Tomasz Przyszlakowski
Jak wyglądało leczenie? Zmodyfikowaliśmy wszystkie ćwiczenia i drillę, która ona miała na treningu, dostała wytyczne do swojej trenerki, przychodzi półtora tygodnia później i mogła już skakać bezbólowo. Bo zareagowała od razu. Zareagowała od razu i my zrobiliśmy to, co było, to, co było bolesne i to też było koniec sezonu treningowego. Więc posłuchała się do zaleceń, wróciła potem na dogry zespołowych, zespołów, przepraszam, do gry turniejowych i my byliśmy w kontakcie na bieżąco, czy dostaje ode mnie zgody, żeby pójść na, na turniej weekendowy, czy nie. I dostała zgodę. Trochę pobolało, ale było o wiele mniej.
Tomasz Przyszlakowski
Przyjrzałam kolejną wizytę, dodałyśmy ćwiczenia takie prewencyjne i dograła sezon bez bólu.
Wiktor Podhajski
To jest tutaj na podstawie tego przykładu też od razu nasuwa mi się jeszcze jedna rzecz.
Wiktor Podhajski
To bardzo dobrze obrazuje, że to była osoba, która jakby trzymała się zamierzonego planu, nie wychodziła przed szereg. No i to, co ja też w swojej praktyce często się spotykam, pracując chociażby też głównie z osobami z kręgosłupem, ale bardzo często jest tak, że to, co powiedziałeś, ludzie czują się lepiej, jest fajnie, więc albo zwiększają objętość, intensywność, A bardzo często nudzą się danym podejściem, danym planem, jakby nie mając świadomości, że jest to właśnie podejście długofalowe i często skaczą po metodach. A takie skakanie po metodach, no niestety nie zbuduje nam do końca tej adaptacji, ponieważ to musi być dosyć dobrze zaplanowane.
Wiktor Podhajski
No i ja widzę, że często, gęsto ktoś się czuje fajnie, a to teraz zrobię tak, to zrobię tak, widziałem na Instagramie takie coś, to jest na kręgosłup. No i kończy się to z reguły powrotem niestety.
Tomasz Przyszlakowski
Tak, no to jest najgorsze. Trzeba trzymać się po prostu tego, co, co jest zaplanowane, no bo ten proces, to jest proces po prostu, jakby to nazwijmy, proces, czyli jest jakiś plan, mamy się go przestrzegać, wiemy kiedy, kiedy robimy za dużo, wiemy kiedy możemy dokładać i wiemy mniej więcej ile to może potrwać.
Tomasz Przyszlakowski
Więc po prostu te zalecenia nie są po nic, to jest po to, żeby jak najszybciej w bezpieczny sposób wrócić do pełni zdrowia, nie narażając się na kolejne przeciążenia, kontuzje.
Tomasz Przyszlakowski
No, znowu, jeżeli tak, często, często mówię, że jeżeli bolicie rok, dajmy sobie pół roku, bo realnie to może tyle potrwać. Jeżeli bolicie pięć lat, no to, to, to będzie po prostu trwało. To nie będzie takiej magicznej sztuczki, jeżeli na wizytajci przejdzie.
Tomasz Przyszlakowski
Jeżeli to trwa naprawdę długo, no to przygotuj się na odpowiednio długą pracę, ale to nie oznacza, że... To jest masowanie i relaksik na KZC.
Wiktor Podhajski
Magiczna różdżka fizjoterapeuty.
Tomasz Przyszlakowski
Tak, wiemy jakieś igły, zrobimy masaż, podłączymy lasery, prądy. To ma swoje zastosowanie w odpowiednim etapie, natomiast przy powrocie do pełnej sprawności, no po prostu potem to wygląda jak trening sportowca, trening atletyczny, bo do tego chcemy być zdolni, tak? My chcemy być zdolni do tego, żeby móc biegać, żeby móc skakać, móc pojechać na narty, to musimy trenować po prostu tak, jakbyśmy... Przygotowali się do tej dyscypliny.
Wiktor Podhajski
Czyli adaptacja ma nadejść z każdej strony.
Tomasz Przyszlakowski
Tak, tak. Nie tylko wyciszenie, żeby nie bolało, ale nadbudowanie tego, co straciliśmy i wyjście silniejszym niż przed urazą.
Wiktor Podhajski
Tak, kiedyś słyszałem takie fajne założenie, że dobrze prowadzony rychem ma doprowadzić do finalnego wyniku lepszego niż przed kontuzją.
Tomasz Przyszlakowski
Tak, no ja też to zakładam, że kończymy wtedy, kiedy czujesz się najlepiej, w najlepszej formie swojego życia.
Tomasz Przyszlakowski
No i to po prostu może trwać. To może trwać. Oczywiście to pacjent też decyduje, czy jest zadowolony i nie z każdym jest takie podejście. Natomiast jeżeli to jest osoba bardzo, bardzo aktywna, która chce tak ciężko trenować, chce wrócić do pełni, pełni aktywności, no to, no to to jest jedyna taka pewna i najbezpieczniejsza droga.
Wiktor Podhajski
Czyli reasumując, możemy przekazać naszym, naszym słuchaczom. Podstawową rzecz, jaką jest, zwróćcie się w cierpliwość, kontuzja to nie koniec świata i stick to the plan. Trzymajcie się założeń. Jeżeli nie jesteście pewni co, z czym, jak, zapraszamy do fizjoterapeuty.
Wiktor Podhajski
Poety, który na pewno wam pomoże w jakiś sposób, a jeżeli nie, to na pewno skieruję was dalej, tak? Bo często gęsto nie jesteśmy alfą omega, dobrze prowadzony rehab to też jest po prostu komitywa z lekarzem prowadzącym, często z dietetykiem, z psychologiem, jeżeli mamy do czynienia chociażby ze sportowcem, któremu się nagle świat wali, tak?
Tomasz Przyszlakowski
No, to jest najlepsze takie podejście, jakby nie jesteśmy samodzielni w tym procesie, tylko... Łączmy to, co najlepsze ze wszystkich dziedzin specjalizacji i po prostu grajmy dla zdrowia pacjenta.
Wiktor Podhajski
No i myślę, że tym stwierdzeniem bardzo trafnym możemy zakończyć dzisiejszy odcinek. Jeżeli macie jakieś pytania, śmiało piszcie do nas na social media, odzwajcie się, jeżeli macie jakieś tematy, które was nurtują. Również jesteśmy bardzo otwarci na to, żeby je po prostu rozwinąć, żeby przekazać wam wiedzę. głównie wynikającą z naszej praktyki. Dziękujemy Wam bardzo za uwagę. Dziękuję Ci Tomku. Świetnie. Mam nadzieję, że wszystko zostało powiedziane. No i co? I zapraszamy Was na kolejne odcinki i do zobaczenia następnym razem.
Wiktor Podhajski
Trzymajcie się.
Tomasz Przyszlakowski
Do zobaczenia.



