Ból spojenia łonowego, ból pleców czy nietrzymanie moczu w ciąży i po porodzie nie są czymś, co trzeba po prostu zaakceptować. Dorota Bałko i Dagmara Mucha rozmawiają o ruchu i fizjoterapii uroginekologicznej.
W skrócie
W odcinku rozmawiamy o częstych dolegliwościach w ciąży i po porodzie, pierwszej wizycie u fizjoterapeutki uroginekologicznej oraz spokojnym powrocie do aktywności. Punktem wyjścia jest indywidualna ocena, a nie normalizowanie bólu lub dyskomfortu.
Co znajdziesz w odcinku
- które dolegliwości warto skonsultować zamiast je przeczekiwać
- jak może wyglądać pierwsza wizyta uroginekologiczna
- czy można zacząć ćwiczyć już w ciąży
- jak wracać do ruchu po porodzie
- jak dobrać aktywność do aktualnego samopoczucia i możliwości
Dla kogo jest odcinek
Dla kobiet w ciąży i po porodzie, które odczuwają ból, dyskomfort lub nietrzymanie moczu, a także dla osób, które chcą bezpiecznie rozpocząć albo wznowić aktywność.
Umów pierwszą wizytę
Jeśli dolegliwości utrudniają Ci codzienne funkcjonowanie albo nie wiesz, od czego zacząć powrót do ruchu, umów pierwszą wizytę. Zaczniemy od rozmowy i indywidualnej oceny.
Transkrypcja odcinka
Pokaż pełną transkrypcję odcinka
Chcemy właśnie pogadać o tym, co w tej ciąży i po porodzie jest częste, ale też niekoniecznie normalne, na przykład za takie może być uważane.
Wszystkie dolegliwości związane z ciążą i z porodem, na przykład ma, nie wiem, ból spojenia, że ma problem z nietrzymaniem moczu, żeby tego nie normalizować, że to jest normalne, tylko żeby wiedziała, że z każdym tak naprawdę, z każdą rzeczą da się coś zrobić.
Nadal też słyszę takie historie, gdzie dziewczyny opowiadają, że idą, nie wiem, nawet do ginekologa, czy do lekarza. Czy na przykład do fizjoterapeuty i słyszą na przykład w odpowiedzi, że no to jest taki okres, trzeba się przyzwyczaić.
Tak, to jest właśnie wkurzające i bardzo częste, że tam gdzieś no zdarza się tak, że dziewczyny przychodzą, bo ktoś je wcześniej, można powiedzieć, że trochę nastraszył, no ale przychodzą do mnie i mówię, że no nie, no możemy sobie zrobić, tylko zmienimy sobie to tak, że to nie będzie trening, gdzie ty będziesz wychodziła, nie wiem, zdyszana, tylko ten trening będzie na przykład taki, żebyś ty się czuła, że rozruszaj swoje ciało.
Cześć, z tej strony Dorota, witam was w kolejnym odcinku podcastu Pracownia Ruchu. Dzisiaj jest ze mną Dagmara i porozmawiamy o ciąży, porodzie, bólu, o tym, co w tym okresie jest normalne, a czego nie ulewać. Także Daga, powiedz w dwóch zdaniach, czym się zajmujesz, z jakimi kobietami pracujesz najczęściej?
Mhm, to ja tak.
Jestem fizjoterapeutką uroginę ekologiczną i trenerką. I najczęściej pracuję z kobietami w ciąży, z kobietami po porodzie i ze wszystkimi rzeczami z tym związanymi, czyli z różnymi bólami, czy to kręgosłupa lędźwiowego, czy to spojenia, czy z problemami związanymi z pęcherzem i różnymi innymi, na przykład, czy z problemem z ciągnącym brzuchem, na przykład. No i też jakby są kobiety w ciąży i porodzie i po prostu ogólnie kobiety z jakimiś problemami bólowymi, nie?
Okej, czyli najczęściej jednak są to u ciebie kobiety, nie?
Najczęściej tak, najczęściej pracuję z kobietami głównie.
Okej, no i dobrze się składa, bo dzisiaj właśnie rozmawiamy o kobiecych, nazwijmy to kobiecych sprawach. Chcemy właśnie pogadać o tym, co w tej ciąży i po porodzie jest częste, ale też niekoniecznie… no, po prostu normalna na przykład za takie może być uważana. Także na przykład powiedz, co ty byś chciała, żeby kobieta, która do ciebie przychodzi usłyszała na starcie takiego procesu, nie?
Że wszystkie dolegliwości związane z ciążą i z porodem, jakikolwiek ból, jakikolwiek problem z ciałem takiej, który ona myśli, że coś jest normalne, to chcę, żeby po prostu mi o tym powiedziała, że Na przykład ma, nie wiem, ból spojenia, że ma problem z wytrzymaniem moczu, żeby tego nie normalizować, że to jest normalne, tylko żeby wiedziała, że z każdym tak naprawdę, z każdą rzeczą związaną z układem ruchu, czy z układem moczowym, czy z pęcherzem, da się coś zrobić. Coś możemy, możemy jakoś pomóc to ruchem, wspomóc to terapią, że to nie jest tak, że to jest, że ciąża poród to jest wyrok na to, że ta kobieta ma się czuć źle w swoim ciele.
Że jakby tutaj my ze wszystkim jesteśmy w stanie w jakiś sposób pomóc sobie, wiadomo, że i moją pracą i tym, co robimy sobie w gabinecie i na sali treningowej, jak i tym, jakie daje zalecenia i tym, co ona robi w domu. Że tutaj naprawdę jesteśmy w stanie pomóc, żeby ten okres był dla kobiety czasem, który nie jest, nie jest cały czas związany z jakimś rodzajem jej bólu.
I będzie też z jakimiś wyrzeczeniami pewnie ze względu na tego.
Tak, że to nie jest tak, że bolą ją plecy i w ogóle się nie może ruszać albo boli ją spojenie łonowe i już na przykład nie może ćwiczyć, że tutaj jesteśmy w stanie sobie to tak dobrać, żeby sobie tym ruchem, żeby jej tym ruchem pomóc.
No też często pewnie dopiero u ciebie w gabinecie kobiety dowiadły się, że właśnie coś Jest, no, właśnie potocznie mówiąc, nienormalne, nie? Bo często, czy w internecie, czy gdzieś tam się mówi, że o, ja też tak mam, ja też tak mam, a potem przychodzą i na przykład dopiero od ciebie się dowiadują, że właśnie to nie jest normalna sprawa, ale inna rzecz.
Tak, no często mam sytuację, znaczy często, no zdarzają mi się sytuacje, że na przykład przychodzą do mnie dziewczyny, na przykład czy po porodzie, czy w ciąży, czy ogólnie jakieś kobiety i mówią, że no, mają bolesne stosunki, ale to w sumie… No też mają od, od dawna, albo od, od kilku lat, albo, że w sumie zaczęło się po pierwszym porodzie, czy po drugim, no i w sumie to tak jest. No to chodzi mi o to, żeby one też wiedziały, że to są rzeczy, z którymi jesteśmy sobie w stanie poradzić, że czy stosunki, czy jakiś problem z pohężem, tego, tego ma nie być.
Że da się to zmienić i to nie będzie już tak, że na zawsze jesteś tym.
Da się to zmienić, da się to zmienić w taki sposób, żeby ta kobieta się czuła jak najbardziej komfortowo we wszystkich swoich momentach w życiu.
Tak, we wszystkich sferach.
We wszystkich sferach, czy w sferze intymnej, czy po prostu w sferze funkcjonowania na co dzień, czy w sferze tego, że idzie po prostu do, nie wiem, na spacer z dziećmi i nie boi się, że musi tam patrzeć, czy jest gdzieś toaleta obok.
Okej, a masz tak, że na przykład potrafiłabyś powiedzieć, że najczęściej pojawia się jakiś… Pojawiają się kobiety z jakąś konkretną, z jakimś konkretnym bólem, czy to jest bardzo takie różnorodne?
To zależy w sumie od etapu, tak jakby ja to widzę po prostu tak, nie wiem, w jednym miesiącu mam więcej tego, w drugim miesiącu tego, tak różnie.
Teraz mam tak, że jakoś dużo dziewczyn trafia do mnie z bolesnymi stosunkami. I z, jeżeli są w ciąży, to głównie to jest właśnie jakby ciągnący brzuch plus ból spojenia łonowego.
No właśnie, bo miałam zapytać, jakie te objawy, kiedy przychodzą do ciebie kobiety i w ciąży, no i później też powiedz po, po porodzie, no to jakie to są najczęściej właśnie rzeczy, nie? Z którymi się spotykasz?
No to ciąża to jest właśnie ból spojenia łonowego plus ciągnięcie gdzieś tego brzucha plus w ciąży jakieś dolegliwości bólowe związane z kręgosłupem. Po porodzie To nawet, znaczy nie trzymanie młoczu to też jakby wiąże się z niektórymi tymi rzeczami.
Po porodzie właśnie głównie teraz więcej miałam na przykład po porodzie bolesnych stosunków. Takie, że z tym się dziewczyny bardziej zgłaszały, nie? Że to też się wiązało z różnymi napięciami tam w ciele.
No i oczywiście, że to się łączyło też z pracą nad mięśniami namiednicy, nad skurczami takimi izolowanymi. Ale też jakby łączyło się z pracą brzucha, no tutaj jakby ta praca z kobietami jest bardzo, dynomiennicy, brzuch, oddech, to są bardzo połączone, połączone rzeczy, nie? Że tak naprawdę my się skupiamy nad tym wszystkim, pracując nad jakąś dolegliwością akurat tej kobiety, nie? Ale jakby zawsze gdzieś te elementy się łączy w tej pracy. To nie jest tak, że tylko będziemy pracować nad na przykład pracą stricte w gabinecie, że w ogóle wykluczymy ten ruch. Zawsze jakby jakiś element ruchu musimy tam wprowadzić.
No, ale też często jest tak, że ja myślę, że często te od tych kobiet to musi tak wymagać dużo takiej świadomości, no nie wiem, w sumie chyba można też nazwać, że takiej trochę odwagi, bo jak się patrzy na to, że na przykład, nie wiem, idziesz na siłownię taką sieciówkę, no to na przykład zobaczysz tam kobietę w ciąży, to się wszyscy patrzą jak na dinozaura, no nie? W sensie wydaje mi się, że to nadal jest… Duża bardzo świadomość takiej kobiety i jednak jakaś tam nawet właśnie odwaga, że ona jednak po prostu nawet przychodzi, nie? Na ten, no czy na to badanie, czy na trening, no nie?
Tak, tutaj jeżeli chodzi o trening, czy jak dziewczyna właśnie, jak dziewczyny, przeważnie jest tak, że jak dziewczyny są aktywne przed tą ciążą, jak one się też gdzieś tam obyły z tym ruchem, to one się po prostu nie boją tego ruchu i ono jakby łatwiej im jest też ten ruch.
szukać pomocy w tym ruchu, jak mają się opront zadbać, bo też go potrzebują, że no jakby, jak nie wiem, ja czy tym się ruszamy, no to jakby były w ciąży, to ja sobie nie wyobrażam, żeby się w ogóle nie ruszać, nie? Ale z drugiej strony są też osoby, które zachodzą w ciąży i też boją się tego ruchu, myślą, że jakby sobie zrobią krzywdę i tym bardziej szukają pomocy wtedy, nie? Także i są dziewczyny, które przychodzą na przykład, bo ćwiczyły przed ciążą i chcą wiedzieć, jak, jak, Jak z tym ruchem teraz pracować? Jak sobie mogą to motywować? Są osoby, które w ogóle nie ćwiczyły, nie miały tak styczności z ruchem, a teraz chcą zadbać bardziej o siebie.
No i to też jakby dopasowanie troszeczkę inne pod, troszeczkę inne obciążenia, troszeczkę inne rzeczy pod nie.
No myślę, że też w opinii publicznej krąży takie myślenie i takie powiedzenie, że jeżeli ktoś nie ćwiczył, no to teraz, że średnio, żeby zaczynał w tej ciąży ruch na przykład. No to co myślisz?
Że nie ćwiczyła kobieta przed zajściem w ciążę, ale na przykład teraz jest w ciąży, no nie wiem, może po prostu dotarło do niej, że teraz dba troszkę za dwójkę o siebie i tak dalej i na przykład chce zacząć ćwiczyć, no to uważasz, że jest to faktycznie dobry pomysł, bo ja się jakoś często z tym spotykam.
Nie, ja myślę, że to jest bardzo dobry pomysł, no bo ta kobieta chce się coś poruszać, chce coś zrobić dla swojego ciała i ta ciąża, jeżeli to jest taki dla niej bodziec, żeby z ich bardziej zadbać o to swoje ciało, no to tym lepiej dla niej, nie? To też chodzi o taką jakby zwiększoną potem świadomość swojego ciała, potem o ten powrót do, do tego funkcjonowania sprzed porodu, no to też jak będzie miała lepszą tą świadomość, lepsze czucie tego ciała w ciąży, no to będzie jej lepiej wrócić też do tej aktywności jej po porodzie, nie? Że no oczywiście, że lepiej jakby po prostu się ruszała i jeżeli chcesz raczej w ciąży, to żeby zaczęła, zaczęła się ruszać.
Pewnie w jakiś sposób byłoby to łatwiejsze, nie?
Tak, tak, no jak na pewno też jakby dla głowy, nie? Że
psychicznie dla niej, żeby się tak jakby troszeczkę nie zamknąć tylko w tym domu i nie bać się w ogóle ruszać, jakiejś takiej prawdziwej aktywności.
Kiedy ona nie podchodzy jak do jajka, nie?
Tak, no.
Ja mówiłam do kogoś ostatnio, że trzeba sobie uświadomić, że kobieta w ciąży, czy kobiety po porodzie, to też są przede wszystkim kobiety i ludzie. I że też mają różne problemy inne i bólowe i tak dalej. I że to nie jest tak, że nie możemy, nie wiem, nie możemy tego ruchu zacząć, nie możemy tam patrzeć na inne rzeczy, czy nie wiem, czy kobieta po porodzie, czy w ciąży nie może, czy dźwigać ciężarów, czy robić jakichś innych rzeczy. No to wszystko zależy od niej, nie? Od tego, co robiła przed, przed ciążą. czy jak wyglądała jej aktywność wcześniej.
No, ale też pewnie się spotykasz z tym, ja też mam niekiedy jakieś kobiety w ciąży i nadal też słyszę takie takie historie, gdzie dziewczyny opowiadają, że idą, nie wiem, do nawet do ginekologa, czy do lekarza, czy na przykład do fizjoterapeuty i słyszą na przykład w odpowiedzi, że no, to jest taki okres, trzeba się przyzwyczaić do tego, że na przykład, nie wiem, plecy panią bolą, albo że coś tam innego się dzieje.
Tak, to jest właśnie wkurzające i bardzo częste, że tam gdzieś, no, w zależności od
Nie chcę tu na nikogo jakby negatywnie mówić, ale no zdarza się tak, że dziewczyny przychodzą, bo ktoś je wcześniej, można powiedzieć, że trochę nastraszył, trochę powiedział, że no nie może pani robić tego i tego i tego, no ale przychodzą do mnie i mówię, że no nie, no możemy sobie zrobić, tylko zmienimy sobie to tak, że to nie będzie trening, gdzie ty będziesz wychodziła, nie wiem, zdyszana, tylko ten trening będzie na przykład taki. Żebyś ty się czuła, że rozruszałeś swoje ciało, żebyś porusza, jakby i swoim, nie wiem, klatką piersiową i biodramy i tak dalej i ten ciężary sobie dopasujemy tak, żebyś ty się czuła, że poruszałaś się, poćwiczyłaś, ale nie, że, nie wiem, no zajechaliśmy cię i zmęczyłaś się tak, że na drugi dzień mogłaś stać, nie?
No, myślę, że to też jest ważne, że… Ja nie mówię, bo uważam, że to też jest dobre, jeżeli ktoś na przykład się nie zna na treningu w ciąży i na przykład po prostu się nie czuje swobodnie, bo uważa, że na przykład nie ma takiej wiedzy, no to fajnie jest oczywiście wysłać taką osobę do kogoś właśnie, kto się po prostu na tym znam, a z tego jakieś szkolenia i tak dalej, a jak to jest fizjo, urogino, no to tym bardziej lepiej, bo masz po prostu tą wiedzę na ten temat, no jeszcze bardziej zgłębioną niż na przykład ja, tylko po takim stricte trenerskim szkoleniu, nie? No a właśnie Załóżmy, że słucha nas taka pani.
Mamy nadzieję, że jakaś taka pewnie kobieta może nas będzie słuchać, która ma na przykład problemy z, no załóżmy pewnie najczęściej też jakimś nietrzymaniem moczu albo jakimś na przykład bólem na przykład w okolicy miednicy. No to jakbyś tak mogła właśnie opowiedzieć, jak wygląda taka pierwsza wizyta u ciebie, bo myślę, że…
Nawet myśląc w sumie o sobie, jak kiedyś szłam na taką wizytę, no to jest taki trochę strach, lęk. Myślę, że nawet czasami może to być wstyd, nie? Żeby na taką wizytę przyjść, bo od razu ona się kojarzy z takim badaniem bardzo intymnym, no nie? Więc jakbyś tak pokrótce opowiedziała, jak to wygląda, żeby może komuś rozwiać takie wątpliwości, że to no nie jest takie straszne, nie?
No to przeważnie jak dziewczyny przychodzą pierwszy raz na wizytę, to zaczynamy sobie od rozmowy, od takiego wywiadu, no od rozmowy po prostu o tym, jak były w ciąży, czy są w ciąży, no to o ciąży, o objawach, o porodach, jak te porody wyglądały, czy jak wyglądał ostatni poród, czy jeżeli nie były w ciąży, nie były w ciąży jeszcze nigdy, no to o tym, jak po prostu wyglądało ich gdzieś tam zdrowie intymne od początku, no od początku, czy od dostania miesiączki, czy na przykład miały bolesne, bolesne okresy.
Ehm, rozmawiamy sobie też o, oprócz o takich stricte objawach na miednicy, o na przykład, czy były jakieś, jakieś bolesne stosunki, czy właśnie problemy z nitrzymaniem moczu, to na przykład w którym momencie dnia, czy jak to wygląda, jak są, czy mają różne takie, że tak powiem pytania dotyczące sfery bardziej toaletowej tylko zadajemy, plus pytania dotyczące, czy to jakby urazów po prostu całego układu ruchu. Czy miały jakieś urazy, jakieś operacje, wiadomo, jakieś choroby współistniejące, po prostu cało, jakby chce jak najwięcej informacji wiedzieć o tej kobiecie.
Tak, tak na początek medycznych.
Tak, medycznych, odnośnie też takich, odnośnie chorób, odnośnie jakichś urazów. Plus chce też wiedzieć o tym, jak wyglądała aktywność fizyczna przed ciążą, czy tam przed ciążami, w zależności od kobiety. Czy też jak wyglądała aktywność fizyczna teraz, obecnie w ciąży na przykład? Jak wyglądała ta aktywność fizyczna po porodzie? Gdzieś tam jak ta kobieta też się czuła z ruchem przez całe swój, no, całe swoje życie, cały ten, ten etap.
I co, jak już tutaj przejdziemy przez taką rozmowę, biorąc pod uwagę to, co ta kobieta mi powiedziała w tej rozmowie, w tym wywiadzie, no to przechodzimy sobie do testów. Różne rzeczy sobie robimy, przeważnie to są albo jakieś nawet ćwiczenia ruchowe, też żebym zobaczyła, jeżeli ktoś ma jakiś problem z bólem, no to jakieś też takie rzeczy, żebym zobaczyła, jak ta osoba funkcjonuje, plus jakieś testy takie ruchomości, nie wiem, stawów biodrowych, patrzę sobie, jak…
jak, że tak powiem, pracuje troszeczkę kręgosłup, czy biodra, no, ogólnie jakby na mieszkanie.
Czyli takie też, czyli właśnie to, co mówiłaś, żeby patrzeć na tą kobietę jak na człowieka, czyli to, co każdemu innemu sprawdzamy, nawet jak nie jestem mężczyzną.
Dokładnie, nie? No też sprawdzamy sobie jakby, jaką ma tą ruchomość. Plus to, co robię na wizycie, jeżeli ktoś na przykład przychodzi, dajmy na to, przychodzi kobieta z nietrzymaniem moczu, no to oczywiście zdaję zgodą, jeśli, jeżeli wyrazi zgodę,
wtedy tłumaczę jej najpierw, jak wygląda badanie wewnętrzne, co tam wtedy robię i jak już wtedy to wytłumaczę i tak dalej, no to jakby wyraża, proszę o zgodę, wyraża mi na tę zgodę, przeważnie tak by daje po prostu tam do podpisania.
Sorry, że tak się wtrącę i ci przerwę, ale czy często spotykasz się, że na przykład kobieta odmawia? Tego badania?
Nie, ja mówię przeważnie na spotkaniu, że warto by było sobie zrobić to badanie, bo ja wtedy więcej rzeczy jestem w stanie dobrze dopasować i bardziej to ma po prostu dla mnie sens, bo nie jestem w stanie, że tak powiem, wszystkiego, no, ta praca ma więcej sensu, jeżeli ja rzeczywiście wykonam to badanie, tym bardziej jak ktoś przychodzi z takim stricte związanym problemem z dna miednicy.
I czasami mówię, że jak nie jest kobieta gotowa na to. na tym pierwszym spotkaniu, to możemy to zrobić na następnym spotkaniu, czy potem, jak będzie gotowa, ale dziewczyny przeważnie się zgadzają, jakby jak już przyszły, to przeważnie się zgadzają na tym pierwszym spotkaniu, chyba, że jest coś ważniejszego, że na przykład dzisiaj, nie wiem, mają taki mostny ból kręgosłupa, albo coś mają dzisiaj na tym pierwszym spotkaniu, że to jest ważniejsze na ten dzisiejszy, na przykład na dzień dzisiejszy, bo chcą sobie najpierw poradzić z tym bólem, nie?
No, no to też tutaj w sumie fajna, można powiedzieć, że twoje doświadczenie i rola, że też taką atmosferę w sumie wydaje mi się, że to tam musisz prowadzić, że ta kobieta jednak No, się czuje na tyle, na ile komfortowo się można czuć na takim badaniu, ale że jednak się…
Przeważnie jest tak, że dziewczyny się na tym pierwszym spotkaniu troszeczkę krępują, ale już potem, no to naprawdę mają po prostu, że tak powiem, totalny luz z tym, że wykonujemy jakieś takie rzeczy wewnętrznie i też ja się staram, zawsze, jak dziewczyna jest pierwszy raz, to ja jej wszystko tłumaczę, co ja robię, nie? Jak badam… Co tam, co tam robię, po co niektóre rzeczy sprawdzamy.
Czyli zanim zrobisz, to opowiadasz, co zrobisz.
Tak, i też jak już robię badanie, to też wszystko tłumaczę, co robię w danym momencie, żeby nie było takiej niezręcznej ciszy, bo wiem, że ta kobieta będzie się czuła wtedy niekomfortowo, że to jest jakby pierwsze może jej doświadczenie z takim rodzajem badania, dlatego jakby ja tłumaczę wszystko, żeby ona wiedziała, na czym to polega i to badanie jakby na pierwszy raz, jak, jak dziewczyny badam. To ja nie chcę, żeby to też trwało tak długo, nie? Że to jest pięć, dziesięć minut, w zależności od tego, czy tam jest jakaś terapia już potrzebna i czy ta kobieta jest na to gotowa, czy nie. Także to jest rzecz, którą warto zrobić w zależności od tego, z czym ta kobieta do mnie przychodzi, ale przeważnie zawsze gdzieś tam staramy się to badanie zrobić, nie?
Chyba, że ona by nie była na przykład po prostu, nie zgodziłaby się, no to oczywiście też ma prawo, też ma prawo się nie zgodzić, no to będę ją tak prowadzić, żeby jak najbardziej jej pomogła. Na tyle, na ile będę w stanie, nie?
Cześć, z tej strony Klaudia, w placowni ruchu jestem fizjoterapeutką i trenerką. Zajmuję się osobami, które borykają się z dolegliwościami bólowymi w obrębie kręgosłupa, stawów biodrowych, okolicy kolan czy kostki. Jeżeli zmagasz się z problemem bólowym, chcesz wrócić do treningu, ale do końca nie wiesz, jak się za to zabrać, to zapraszam do pracowni. A teraz wracamy do podcastu.
Okej, no to właśnie kontynuując, bo tam ci przerwałam, no to właśnie jak… zgodzą się, dadzą zgodę na takie badanie, no to ty sobie je wykonujesz, czy coś jeszcze jakby później się dzieje, czy na przykład po takim badaniu to już jest koniec wizyty, nie?
Znaczy, no to, że tak powiem, ja je badam, to też nie chodzi o to, żebym ja zbadała, zapisała sobie tam w notatkach, że dobra, to, to, to, to, to i nie wytłumaczyła tej kobiecie, o co mi chodzi, co będziemy z tym robić. Ja przeważnie badam i potem staram się wytłumaczyć tej kobiecie, tak siadnę sobie na 3-4 minuty i wytłumaczę jej, co ja badałam,
Co ja tam zobaczyłam, czemu tak, a nie inaczej, tak, że to jest jakby, że ja tego badałam nie po to, żeby zobaczyć, czyli badałam tak, żeby zobaczyć jak to pracuje, ale też, żeby zrozumieć, czego jej ciało potrzebuje w tym momencie, czy potrzebuje więcej rzeczy pod rozluźnienie, czy potrzebuje więcej takiej terapii wewnętrznej, czy potrzebuje znowu jakichś ćwiczeń wzmacniających. To jest bardziej po to, że jakby ja nie oceniam, co tam widzę, tylko po prostu chcę bardziej zrozumieć to. Co tej kobiecie może pomóc, nie?
Jak jeszcze mamy czas, no to podczas tego badania, jak widzę, że na przykład ma problem z tam pewną rzeczą, no to uczymy się to wykonywać, żeby ona też mniej więcej wiedziała już, o co mi chodzi, nie? Bo to jest na przykład, jak kobieta, dajmy na to, nie ćwiczyła wcześniej, czy nie miała takiego, nie ma takiej dobrej świadomości ciała, to będzie dla niej… Trudniej na tym pierwszym, drugim spotkaniu wyczuć, o co mi chodzi dokładnie w tej pracy, nie?
No to zupełnie jak ze zwykłym ćwiczeniem, nie? Jeżeli ktoś nie miał z tym styczności, no to nie będzie umiało od razu tego zrobić, nie?
To zawsze są takie podstawowe rzeczy, takie naprawdę minimalne. Ja przeważnie gdzieś tam, jak dziewczyny przychodzą do mnie, to na tych pierwszych wizytach proszę o mniej rzeczy.
takich na początek, jakichś zaleceniach, niż potem proszę w następnych spotkaniach, nie? Że bardziej te rzeczy na początku są związane z oddechem, z skupieniem się na oddechu, z myśleniem na przykład o tej sferze i jakichś takich zwykłych, nie wiem, pozycjach ociążających, żeby po prostu bardziej mi tutaj się skupiły na tym obszarze, żeby po prostu się lekko mi rozluźniły. I to są przeważnie takie rzeczy, że ja nie proszę o, nie wiem, 10 ćwiczeń od razu po pierwszym spotkaniu, nie? No to by było za dużo po prostu.
No, a czy jest coś takiego, co uważasz, że na przykład na takiej wizycie właśnie w gabinecie na przykład nie powinno się wydarzyć, żeby też jakby wybrzmiało jasno tutaj dla naszych słuchaczy i słuchaczek, czego nie doświadczą też na takiej wizycie, żeby jeżeli ktoś ma jakieś takie…
Czego nie doświadczą?
No, w sumie z jednej strony trochę wybrzmiało to z twojej odpowiedzi, że no na pewno nacisku na to badanie, bo sama w ogóle działasz.
No nie, nie, nie, w sensie tutaj, jeżeli kobieta nie jest gotowa i powie mi, że nie, że po prostu nie, no to ja nie będę naciskać na to, że to badanie zrobić. Wiadomo, że jej powiem, że warto by było, ale jeżeli nie, no to jest już jej decyzja i oczywiście, że no ja się z tym w pełni zgadzam. I też, żeby dziewczyny wiedziały, że to jakby tutaj na tej wizycie różne się sytuacje dzieją, że czasami się kobiety mi popłaczą, coś tam powiedzą, jakby są różne emocje. I też nie muszą się tego wstydzić, że jakby ja, to co jakby robimy w gabinecie, to zostaje w gabinecie i to co mi powiedzą, to też tam zostaje, nie? Że ja nie jestem po to…
Jesteś na to przez część.
Tak, jest na to przez część, że ja nie jestem po to, żeby je oceniać, tylko ja jestem po to, żeby je zrozumieć, żeby im pomóc, że ja nie jestem osobą, która, że ja nie jestem osobą, która w pełni pomoże im z ich problemem, tylko ja jestem osobą, która im pomógł. Nie, nie w pełni sama, sama to zrobi, tylko bardziej pomoże im też pracować z tym własnym ciałem, że nauczy je.
Aha, na prowadzi ich badanie, nie?
Tak, na prowadzi. Wiadomo, że niektóre rzeczy mogę zrobić, których same, same nie zrobią, ale też pomogę im współpracować z tym swoim ciałem, żeby wiedziały, co robić, jak coś na przykład takiego jak nietrzymanie moczu zacznie się, zacznie się dziać, nie?
Znaczy, oczywiście anonimowo, ale opisałabyś na przykład historię którejś pacjentki, która pokazuje, że no po prostu dużo można taką terapią i ćwiczeniami zmienić? Przychodzi ci na przykład jakaś na myśl?
Przychodzi mi, znaczy tutaj staram się bez żadnych imion mówić.
Przychodzi mi na pewno dziewczyna, która gdzieś tam dużo się stresowała, taka miała dość pracę stresującą. miała problem z, akurat ona miała problem z blosnymi stosunkami i gdzieś tam pomogło to po prostu, że zrobiliśmy kilka takich terapii celowanych na dokładnie to, co tam się u niej działo, plus rzeczywiście słuchała się zaleceń, robiła te zalecenia i widziałam, że robi te zalecenia, jakby zwykłe ćwiczenia oddechowe, pewne rzeczy, które im tam powiedziałam, żeby, na które sobie bardziej zwróciła uwagę i naprawdę po Tutaj, nie wiem, no, tak z pół roku może ta terapia trwała i teraz jest już naprawdę super, nie?
Jeżeli chodzi o nietrzymanie moczu, no to mam kobietę, która miała operację związaną z, no, miała operację po prostu i miała problem z nietrzymaniem moczu.
No i gdzieś tam ostatnio mi powiedziała, że po jakichś kilku spotkaniach, że w sumie to nawet ostatnio w ogóle nie używała tych swoich wkładek, że nawet o tym zapomniała, nie? No to takie rzeczy cieszą, że po prostu gdzieś tam ktoś funkcjonuje, przyszedł do mnie na przykład z tym problemem, a potem tak naprawdę, nie wiem, minęło miesiąc, dwa miesiące i po prostu zapomniała o tym, że na przykład używała tych wkładek, nie? No to to mega cieszy, nie?
No a uważasz, że jest jakiś taki, nie wiem, zawsze No, nazwijmy to taki jeden przełomowy moment w tych historiach, czy na przykład to jest po prostu u każdej kobiety coś innego? No, bo domyślam się, że na pewno, na pewno jakby systematyka też tego, że one przychodzą i albo ty robisz z nimi terapię, albo one sobie też tam same robią jakieś ćwiczenia, które mają zadane, ale czy, no nie wiem, na przykład jakiś taki moment widzisz, że na przykład u kogoś się… Nie chcę tego, żeby to tak zabrzmiało, ale coś się na przykład przestawi w głowie, tak kliknie, że no na przykład mogę, nie? Że jednak jak na przykład, nie wiem, zaczyna ją widzieć pierwsze efekty, to dociera do nich, że to jednak, wiesz, ma sens, no bo czasami jak to…
Tak, no to przeważnie jest tak…
Od razu nie ma, no to się zastanawiasz, nie?
Tak, no właśnie to jest przeważnie tak, że te kobiety gdzieś tam dopiero po, znaczy no nie powiem, że po pierwszym na pewno, tylko po kilku spotkaniach gdzieś się zderzam z tym, że mówią, że a Daga, że super, że zmieniło się to i to.
No i że na przykład, że lepiej im się funkcjonuje w tym ciele, nie? Albo na przykład, że teraz, nie wiem, na przykład, że ostatnio były chore, no to gdzieś to na przykład, gdzieś to się wiąże z zwiększonym ciśnieniem i jak dawniej na przykład były chore, kaszlały, kiuchały i po prostu tam, po prostu miały nietrzymanie moczu, to teraz to się nie pojawia, nie? Albo to jest znacznie mniejsze. No i takie jakby niby małe rzeczy. Ale to jest mega ważne dla komfortu tych, tych, tych dziewczyn w życiu codziennym, nie? Czy na przykład przychodzą w ciąży i mówią, że no w sumie to już, bo pytam się na przykład, że ostatnio cię bolało, nie wiem, pośladek czy spojenie i jak jest dzisiaj, nie?
Czy tam za 3, 2, 3 tygodnie. Wiem, że, a w sumie zapomniałam o tym, że już, że już to nie boli, nie? Że są tak jakby, hmm, dopiero sobie zdają sprawę po tym, jak zadam im pytanie, że w ogóle przyszły do mnie z jakimś bólem. I zapomniał potem o tym, że ten ten ból w ogóle istniał.
No, a czy na przykład zauważasz, że na przykład już w dzisiejszych czasach te kobiety przychodzą raczej na przykład za nim? Będzie już, wiesz, sytuacja taka mocno rozwinięta? Czy jednak dalej jest to także w ostateczności po prostu?
Nie, często teraz przychodzą dziewczyny za nim. Na przykład często gdzieś tam miałam dziewczyny, które przychodzą za nim, zajdą w ciążę. Też, żeby zadbać o siebie, żeby zobaczyć jak to dno miednicy teraz pracuje. Często w ciąży dziewczyny przychodzą profidaktycznie, żeby wiedzieć, co robić. No oczywiście, że zdarzają się też sytuacje, kiedy kobiety przychodzą, bo coś już się dzieje, nie? Że w ciąży boli spojenie, boli miednica, jest jakiś ból, którym nie są w stanie poradzić, no to też przychodzą, ale to też mnie cieszy, że jest już taka profilaktyka tych kobiet, że wiedzą, że są dziewczyny, że jesteśmy my fizjo uro, które się tym zajmujemy.
i potrafimy im pomóc i że fajnie, że są, wiedzą, że, że mogą też na nas polegać, że jakoś sobie dopasować rzeczy. Żeby po prostu im się żyło lepiej.
No, bo też sobie tak myślę, że takie kobiety często po ciąży, po porodzie, no to często pewnie traktują, no bo, bo wszyscy tak mają, to traktują te takie konsekwencje tego, czyli na przykład nietrzymanie moczu albo jakieś bóle, jako, no może kara to za duże słowo, ale jako taką normalną konsekwencję tego, że, że ten proces przeszły. No i właśnie zastanawiam się, czy teraz już jest ta świadomość, że
Że właśnie zdają sobie z tego sprawę dziewczyny, że po prostu mogą coś z tym zrobić, czy właśnie przychodzą, jak to już jest po prostu na takim etapie dokuczliwe, że już nie dają rady po prostu, nie?
Mi się wydaje, że ja też się obracam w takim kręgu osób, które są świadome, bo my jesteśmy w Krakowie, że te dziewczyny mają większą tą świadomość ciała i że ja bym na przykład teraz bym powiedziała, że faktycznie, że dziewczyny przychodzą, jak już mają jakieś sygnały z ciała, że coś jest nie tak i są…
Że jednak się to poprawia w jakimś stopniu.
Tak, i chcą sobie z tym poradzić, ale nie wiem… Jak to jest na przykład w innych miejscowościach, takich mniejszych, bo tam na przykład może być tak, że dziewczyny wtedy są, no nie mają takiej przestrzeni, żeby ktoś im pomógł.
Ja teraz na pewno, że są dziewczyny, które przychodzą i traktują jakieś objawy, że no coś jest nie tak i chcą sobie z tym poradzić, nie? Są też takie, które przychodzą.
Czyli coraz częściej tak właśnie, powiedzmy nawet profilaktycznie, a nie, że już trzeba…
Ale to nie znaczy, że też nie zdarzają się dziewczyny, które przychodzą i na przykład mówią mi o, nie wiem, problemu, problemie z nietrzymaniem moczu. Ja je pytam o bolesne stosunki, bo mi się jakoś to tak łączy w wywiadzie, a one mówią, że no tak jakby od dwóch lat w sumie tam… boli, nie, podczas, no to tutaj jakby różnie.
No właśnie to jest to, o czym też rozmawialiśmy wcześniej, czy ta… Ta dziewczyna w ogóle zauważa, że to jest problem i że czy w ogóle ma tą wiedzę, nawet ta świadomość, to już myślę, że jest krok dalej, ale tą wiedzę, że w ogóle jest ktoś taki jak ty, kto może w tym pomóc, no nie, bo to jest takie, że faktycznie może tutaj w Krakowie, w tej naszej takiej, nazwijmy to bańce, to wydaje nam się, że to jest…
Bo jest dużo specjalistów, dużo, gdzie my się zajmujemy ruchem.
Tak, każda z nas zna jeszcze pewnie ze dwie albo trzy dziewczyny, które są na przykład fizjerologii, no nie.
Także dziewczyny dla was, bo chcę, żeby to wybrzmiało, że jakikolwiek ból… w obrębie miednicy, czy jakikolwiek ból w sferach intymnych, to jest po prostu informacja do tego, że coś da się z tym zrobić, że można nad tym pracować, że to nie jest jakby wyrok, że to już, to już musi być do końca życia, tylko nad tym się naprawdę można skupić i można pracować, żeby zwiększyć wasz komfort w czasie waszego całego życia.
No, a właśnie jakby słuchała nas teraz taka kobieta w ciąży albo po porodzie, to czy na przykład byłyby takie trzy, no powiedzmy trzy, wskazówki, które byś jej chciała dać, to co, co by to było?
W ciąży lub po porodzie?
Przede wszystkim, żeby słuchała swojego ciała, że jak ją cokolwiek niepokoi, naprawdę cokolwiek, to może się skonsultować czy z fizjo, czy z lekarzem i po prostu spytać eee, zapytać o radę, że dla mnie tak naprawdę ja rozumiem, że dziewczyny na przykład w ciąży mogą czegoś nie wiedzieć, nie? Co się dopytać? No ja jakby, ja się szkoliłam w tym temacie i jestem po to, żeby, żeby pomóc to zrozumieć, to ciało.
Ty jak jesteś pierwszy raz na przykład w ciąży, no to nikt nie wie wszystkiego za pierwszym razem. Nawet jak robi inne rzeczy, prawda?
No dokładnie, to nikt tak, nikt, nikt tak nie wie wszystkiego, nie? Także lekarze czy fizjo są po to, żebyśmy
pomogli ludziom, którzy mają z tym ruchem mniej do czynienia zrozumieć to ciało, jak działa, jak funkcjonuje, jak sobie, jak sobie pomóc. Co jest ważne dla mnie, ja zawsze mówię w gabinecie, czy na sali też, że… Żeby te kobiety nie wstydziły się tematów intymnych, że wszystko tak naprawdę, co jest związane ze sferą intymną, mogą mi powiedzieć, bo wszystko może być dla mnie ważne. I to, że nie ma czegoś takiego, że ja sobie coś pomyślę, albo nie wiem, że pomyślę sobie, że o Boże, ja go na morze, nie wiem, nietrzymanie moczu i mieć tutaj coś takiego, tylko wszystko związane ze sferą intymną jest dla mnie ważne, bo może po prostu pomóc nam w terapii, w dobraniu czegoś konkretnie dla tej, dla tej kobiety, nie?
jak, jak na przykład, nie wiem, czy, czy popuszczanie moczu podczas treningu, czy na przykład idzie w góry i coś tam się jej polało po nogach, to, to nie są rzeczy dla mnie, które są jakieś takie, wiem, ty to słyszysz, co godzinę, no nie? Tak, ja to słyszę, tak, po prostu dla mnie to nie jest jakiś temat tabu, nie? Czy temat, czy seksu, czy, czy nietrzymania moczu, czy bólu w miednicy, czy po prostu te wszystkie takie rzeczy kobiece. To ja bym o tym mogła normalnie, tak jak z tobą gadamy czasami sobie, nie wiem, na kawie czy coś, to mogłabym z każdym o tym porozmawiać, nie? No bo to jest jakby to jest moja praca, ja się tym zajmuję, nie? Ja po prostu jestem po to, żeby tym kobietom wam pomóc.
Czyli żeby po prostu się postarały może też… No, nie chcę powiedzieć, żeby zbyć takiego wstydu, bo tak jak rozmawialiśmy na takiej pierwszej wizycie, to na pewno będzie, będzie ten wstyd i też nie ma co mówić, że nie.
Ale żeby nie ukrywały przede mną, tak, żeby otwarcie mówiły o tym, co je tam niepokoi, co tam się u nich w życiu wydarzyło pod kątem takim intymnym, że to nie są powody, dla których mają się
Te rzeczy mają się nie wstydzić o tym ze mną rozmawiać, nie? Ja też nie, jakby to, co jest w gabinecie, to zostaje w gabinecie i to sobie my w dwójkę tam rozmawiamy. No i też na pewno jeszcze po porodzie, no nie chciałabym po porodzie, żeby jak dziewczyna nie miała nigdy do czynienia z treningiem i po porodzie dopiero zaczyna tą aktywność fizyczną. No to, żeby sama gdzieś tam nie zaczynała od razu takich ciężkich ćwiczeń, no bo jest dużo w internecie takich ciężkich ćwiczeń, że na przykład, nie wiem, wznosy nóg na drążku, czy jakieś takie, jaka jest na przykład taka najtrudniejsza wersja deadbuga.
No to, żeby nie zaczynała tego sama, tylko żeby ktoś ją poprowadził. Bo taki poprowadzona, taka świadomość tej pracy z tym brzuchem na pewno się przełoży na lepsze funkcjonowanie też na miednicy i na to, że nie będzie miała problemów związanych ze swoją intymnością czy z pęcherzem i tak dalej, nie? Że to, że po porodzie zacznie robić na, to czasami po porodzie jak kobiety zaczną za szybko, za mocno, no to to jest tylko na niekorzyść, nie? Także tutaj bardziej po porodzie, żeby jednak, jak nie mają takiej świadomości swojego ciała, to żeby zgłosiły się do kogoś po prowadzenie po prostu, nie?
Po pomoc, po to, żeby wytłumaczyć, co robić, na co zwracać uwagę.
Tak, albo nawet się po prostu upewnić, że robię dobrze.
Tak, że robię dobrze, że dobrze ten brzuch pracuje, że to są ćwiczenia odpowiednie dla mnie, nie? Że na przykład sobie robią kilka ćwiczeń i przyjdą skonsultować, czy to jest w porządku, albo jak ich, jak je wykonywać, nie?
No, myślę, że mega dużo fajnych rzeczy powiedziałaś, takiej naprawdę trochę wiedzy w pigułce, nazwijmy to, nie? Także jeśli któraś z Was tego słucha i w którymkolwiek momencie tego, tej rozmowy pomyślała sobie, o, to jest o mnie, no to zapraszamy do kontaktu z Dagmarą w naszej pracowni i w opisie odcinka będzie link do zamówienia się na pierwszą konsultację uroginekologiczną.
Zapraszamy.
Dziękujemy.






