Jeśli zastanawiasz się, jak zacząć ćwiczyć, pierwszy trening często brzmi jak sprawdzian: czy dam radę, czy ktoś mnie oceni, czy ból się nasili. Wiktor i Krzysztof Godzina rozkładają ten pierwszy krok na spokojniejsze części: rozmowę, ocenę możliwości i plan dobrany do osoby.
To materiał dla kogoś, kto chce ruszyć, ale czuje opór przed wejściem na salę. Bez presji bycia „w formie” na starcie i bez założenia, że pierwszy trening musi być mocny.
W skrócie
Najważniejsza myśl: pierwsza wizyta ma zdjąć napięcie, a nie je dołożyć. Zaczyna się od wywiadu, prostych testów i sprawdzenia, co jest możliwe na dziś. Jeśli pojawia się ból, tempo i dobór ćwiczeń wymagają jeszcze większej uważności.
Co znajdziesz w odcinku
- co najczęściej blokuje osoby początkujące przed pierwszym treningiem,
- jak wygląda pierwsza wizyta krok po kroku,
- dlaczego ból nie zawsze oznacza zakaz ruchu, ale wymaga uważniejszego podejścia,
- jak zacząć bez „zajeżdżania” organizmu,
- co zrobić, gdy jakieś ćwiczenie nie pasuje albo budzi opór,
- dlaczego nadwaga nie musi odkładać startu treningowego.
Dla kogo
Dla osób, które odkładają trening, bo czują wstyd, nie znają sprzętu, mają za sobą długą przerwę albo obawiają się bólu. Szczególnie dla tych, które myślą: „najpierw muszę schudnąć”, „najpierw muszę być w lepszej formie” albo „nie wiem, czy to jest dla mnie”.
Umów pierwszą wizytę
Jeśli chcesz zacząć trenować, ale masz obawy, nie musisz od razu wiedzieć, od czego zacząć. Na pierwszej wizycie specjalista zbiera wywiad, sprawdza Twoje możliwości i dobiera plan do Ciebie.
Transkrypcja odcinka
Pokaż pełną transkrypcję odcinka
Muszę zrzucić ileś kilogramów, czy ja się po prostu nie nadaję, wstydzę się, boję się, nie miałem nigdy do czynienia też z sprzętem na siłowni. To mnie nie zabiło, to mnie wzmacnia i jakby najważniejszy krok, że już przyszedłeś, że jest to jest najtrudniejsze jakby już za tobą, resztą ja się zajmę i poprowadzę cię. Bała się, że… Ten trening generalnie będzie dla niej bolesny, w ogóle nie wiedziała, czy może się ruszać.
Czyli taki typowy przykład kinezjofobii.
Z tygodnia na tydzień naprawdę było widać niesamowite jakby efekty, poprawę, też chęć tego ruchu.
Zaczynała od zera, wręcz z historią kinezjofobii, czyli strachu przed ruchem, a finalnie pewnie skończyła na złożonych, ciężkich ćwiczeniach.
Zawsze też wychodzi z uśmiechem z sali treningowej.
Cześć, tu Wiktor. Z pracowni ruchu. Witam was w dzisiejszym odcinku naszego podcastu. Dzisiaj porozmawiamy sobie w temacie, jak rozpocząć aktywność fizyczną, a konkretnie coś dla osób, które borykają się z wieloma pytaniami, które mogą się kłębić w głowie w kontekście tego, jak to zrobić, no i oczywiście, które mogą mieć z tym związane pewne znaki zapytania. albo jakieś obiekcje, bo na przykład nie wiedzą jak zacząć, bo ich boli, bo muszą trochę więcej zrzucić, żeby podjąć aktywność fizyczną i tym podobne.
Dzisiaj ze mną w naszym studio jest Krzychu, Krzysiek, jak już pewnie wiecie z poprzednich odcinków, student fizjoterapii w pracowni Trener. Witam Ciebie, Krzychu.
Tak dla przypomnienia. Przypomnij się naszym widzom, bo być może nie wszyscy oglądali nasze poprzednie odcinki z Tobą w roli głównej. Także opowiedz proszę coś o sobie.
Jestem, jak już zostało nadmienione, studentem fizjoterapii. Tutaj pracuję jako trener, jako trener medyczny. Pozwola mi to spojrzeć gdzieś na pacjentów nie tylko z tej perspektywy treningowej, ale też z tej perspektywy właśnie klinicznej, więc mam takie podejście holistyczne, więc zarówno pracuję z pacjentami bólowymi, jak i takimi po prostu powiedzmy chcącymi gdzieś budować siłę, budować wydolność.
Czyli dosyć wszechstronny.
Gadza się.
Wracając do tematu, który wspomniałem. Dzisiaj zajmiemy się tymi pytaniami, ale i skupimy się na osobach, które chcą rozpocząć aktywność, ale mają pewne obiekcje.
Powiedz mi, jak często słyszysz i co najczęściej słyszysz od takich osób, które przychodzą do nas po raz pierwszy?
Generalnie, no, zdarza się to dość często wśród osób oczywiście początkujących.
Różne, różne powiedzmy zdania typu, że ja jestem, nie wiem, nie jestem w formie, muszę zbudować jakąś formę, żeby móc zacząć, czy muszę zrzucić ileś kilogramów. Czy ja się po prostu nie nadaję, wstydzę się, boję się. Nie miałem nigdy do czynienia też z sprzętem na siłowni. No, tego typu rzeczy. No, jest to, jest to dość powszechne.
Ale musimy przyznać, że jeżeli ktoś faktycznie do nas trafia… No to gdzieś już ta doza motywacji jest na dosyć wysokim poziomie, a w sumie my jesteśmy dla was po to, żeby właśnie te wszystkie obiekcje zbić i pomóc wam w tym, aby osiągnąć swój cel i żeby to było jak najbardziej komfortowe. A powiedz mi, jakich narzędzi ty stosujesz przy pierwszej wizycie u takich osób?
Masz na myśli, jak wygląda pierwsze spotkanie?
No tak, jakbyś mógł opisać pierwsze spotkanie i właśnie jak sobie radzisz w kontekście właśnie zbijania tego typu obiekcji.
Znaczy, tak. Pierwsza nasza wizyta polega na tym, że w początku po prostu rozmawiamy. Ja zbieram tzw. wywiad, gdzie rozmawiamy po prostu o twoim stylu życia, o twojej aktywności, o tym, czy występuje może u ciebie jakiś ból też, o historii urazów, o całej gdzieś takiej twojej historii właśnie, można powiedzieć, właśnie aktywności, ale też, no, leczenia urazów.
Następnie przeprowadzamy, przeprowadzam takie proste, naprawdę testy funkcjonalne, które mają mi pokazać, na jakim poziomie jesteś.
Nie ma z czego bać, to jest przysiad, to jest jakiś skąd w przód, jakieś wejście na stopień, takie podstawowe po prostu ruchy, które mają mi pokazać tutaj, z czym mamy do czynienia i z co im mamy z tym radzić. Następnie układam gdzieś w głowie taki Wstępny nasz plan treningowy na tą pierwszą naszą wizytę. Plan jakiś takich właśnie prostych, dopasowanych do twoich możliwości ćwiczeń, gdzie też już będziesz mógł się z nimi właśnie jakby zaznajomić.
No i tak. I tak to mniej więcej wygląda. Na pewno tutaj gdzieś ważne jest zaufanie do trenera. Ja też nie staram się nie obciążać na pierwszej wizycie jakoś przesadnie. Tylko gdzieś po prostu jak najbezpiecznie, jak najbardziej po prostu profesjonalnie pokazać te te pierwsze ruchy, można powiedzieć.
A powiedz mi, czy w jakikolwiek sposób kategoryzujesz osoby powiedzmy, które nie mają żadnych dolegliwości, ale chcą poruszać się pod okiem specjalisty, żeby nie zrobić sobie po prostu krzywdy, bo w ich głowie świeci się jeden duży znak zapytania. Chciałbym zacząć ćwiczyć, ale sam się boję, bo zrobię sobie krzywdę, a z drugiej strony, czy masz jakieś inne sposoby pracy z osobami bólowymi? Że na przykład przychodzi do ciebie pan lub też pani z bólem kręgosłupa.
Znaczy, tak. Tutaj, jeżeli chodzi właśnie o pacjentów bólowych, klientów bólowych, no to zaczynam od bardziej właśnie
powiedzmy, takich strony fizjoterapeutycznych testów, ale też właśnie z treningu medycznego, podczas których sprawdzam, jak reagują te objawy, więc jakby po prostu troszkę, troszkę inaczej, w inny sposób testuje te osoby z dolegliwościami bólowymi, niż te osoby, powiedzmy, bez dolegliwości, chcące zacząć.
Ale tak poza tym ta następna część jest bardzo podobna. Jest przede wszystkim jakby dobrana indywidualnie i no właśnie gdzieś chcę ci pokazać, że czy jesteś pacjentem bólowym, czy nie, no to ten ruch może być fajny i może być właśnie bezbolesny.
Czyli generalnie wszyscy mają wyjść z założeniem, to mnie nie zabiło.
Tak, to mnie nie zabiło, to mnie wzmacnia i jakby najważniejszy krok, że już przyszedłeś, że jest to jest najtrudniejsze jakby już za tobą, resztą ja się zajmę i poprowadzę cię.
Mhm, super, super.
Czyli możemy założyć, że ktoś po takiej pierwszej wizycie raczej nie wyjdzie spocony jak po przebiegnięciu 400 metrów sprintem, co często jednak w głowie takich osób się gdzieś tam świeci, nie no, pójdę do trenera, to mnie zajedzie przecież, albo będzie to bolesne, bo będzie robił testy, które… w jaki sposób mogą sprowokować moje dolegliwości.
Nie, nie. Tutaj na pewno nie będzie, nie będzie osoba ta spocona. Raczej, raczej chcę, abyś właśnie w bezpieczny, spokojny sposób poznał podstawowe ruchy. Jeżeli w przyszłości będziesz chciał się spocić, to oczywiście jest to do zrobienia w pewnych, no kontrolowanych warunkach, ale no wszystko z czasem zaczynamy po prostu spokojnie, abyś dowiedział się co i jak.
Czyli tak jak rozmawialiśmy też wcześniej w innym odcinku z Klaudią, trochę podobnie jak fizjoterapii, jeżeli byśmy się skupili dzisiaj na treningu, no to też polityka małych kroków, o której rozmawialiśmy, czyli no kiedyś przyjdzie na pewno ten moment, oczywiście w zależności od celu, jaki dana osoba posiada, ale przyjdzie ten moment, że trzeba się będzie spocić, natomiast jest to jednak często gęsto… Chwila, chwila zanim dojdziemy do tego etapu, prawda?
Tak, wymaga to zdecydowanie czasu. No, zależy na jakim jesteś poziomie, no ale tutaj mówiąc o osobach początkujących, no to potrzebujemy zrobić to małymi partiami i na pewno też dojdziemy do tego poziomu.
Mhm, okej.
A powiedz mi tak z twojego portfolio, czy jakbyś mógł poddać przykład jakiejś osoby, z którą kiedyś zaczynałeś, która właśnie przyszła do ciebie z takim dużym lękiem, z pakietem niepewności? Powiedzmy, najmniej jednak odważyła się na tą pierwszą wizytę, no a na chwilę obecną jest w zupełnie innym miejscu. Gdybyś mógł pokrótce opisać, może bez nazwisk, ale jak wyglądał ten przypadek, no i rzeczywiście jak i w jaki sposób ty pokierowałeś tę osobę i jak to wyglądało po kolei.
Jasne. Przychodzi mi do głowy jedna osoba. Przyszła do mnie gdzieś dziewczyna, tam gdzieś okolice po trzydziestce.
Na pewno bała się ruchu, miała dolegliwości bólowe, bolało ją gdzieś kolano, ból pojawiał się podczas chodzenia po schodach, była właśnie też pełna lęku przed tym, co my będziemy razem robić. Bała się, że ten trening generalnie będzie dla niej bolesny, w ogóle nie wiedziała, czy może się ruszać.
Czyli taki typowy przykład kinezjofobii.
Tak, tak, to był ten przykład, ale mimo wszystko zdecydowała się. przyszła, trafiła do nas i stopniowo powoli gdzieś zaczęliśmy ją wyprowadzać na prostą.
Zająłem się tym kolanem poprzez właśnie najpierw spokojne gdzieś tam izometryczne ćwiczenia, później przeszliśmy przez kolejne etapy. Spokojnie, z tygodnia na tydzień naprawdę było widać niesamowite jakby efekty, poprawę, też chęć tego ruchu.
I gdzieś wyszliśmy z tego bólu, przestało, przestało boleć to kolano.
Też zacząłem widzieć, że właśnie moja podopieczna już rusza się, można powiedzieć, z większą radością. Ten trening jakby przechodzi właśnie z optymizmem, z chęcią. Zawsze też wychodzi z uśmiechem z sali treningowej, więc to jest takie mega satysfakcjonujące. Poza tym też gdzieś po miesiącach zaczęła pokazywać mi w zasadzie własne inspiracje tego, co chcę ze mną robić. Już nie było tego, że ja boję się czegokolwiek zrobić, tylko zaczęła po prostu gdzieś tam pokazywać różne rzeczy, które są gdzieś tam właśnie już na zaawansowanym poziomie, ale ona twierdzi, że jest chętna je zrobić.
No jakby ja jak najbardziej też jestem chętny ją w tym prowadzić, no bo niesamowita przemiana właśnie z tej kinezjofobii do takiego zafascynowania tym ruchem.
Tak, tak.
No ja też ze swojego podwórka mam przykład takiej jednej dziewczyny, która przyszła do mnie z pewnymi problemami. właśnie natury stricte ruchowej. No i z biegiem czasu, nie chciała mi zaufać na początku, natomiast z biegiem czasu rzeczywiście doszło do tego, że zbudowałem to zaufanie. Ona mi zaufała jako specjaliście i co było ciekawe, po wielu latach współpracy cyklicznej naprawdę osiągnęła bardzo wiele, ale za każdym jednym razem słyszałem ciekawe hasło, ponieważ mówiła Nienawidzę tu przychodzić, ale jestem uzależniona.
Dobra, no to najlepszy przykład.
Tak, dokładnie. Więc czasami, jak ja to mówię, lekarstwo nie smakuje, ale działa, no więc po prostu je zażywamy.
Myślę, że bardzo dobrze powiedziane.
Cześć, tu Kacper. Jestem szanerem przygotowania motorycznego i trenerem biegowym w pracowni ruchu. Prowadzę też zajęcia z grupy biegowej, która startuje już od maja, więc serdecznie cię zapraszam do dołączenia i wracamy do podcastu.
Dobra, powiedz mi, Krzu jeszcze, tak jakby patrząc najczęściej na takie trzy główne pytanie lub też trzy główne niepewności, z jakimi my się spotykamy, co powiedziałbyś osobie, która myśli, chciałabym zacząć, ale się wstydzę, boję się.
Takie masz na myśli właśnie trzy główne rzeczy, które by mi powiedział?
No, jakbyś to mógł mniej więcej. właśnie zamknąć, tak skondensować trochę, bo o tym myślę można mówić w nieskończoność, ale co ty byś poradził po prostu takiej osobie?
Jasne. Na pewno powiedziałbym, że nie masz się co martwić na przyszłość.
Tutaj nie ma znaczenia, czy masz jakiekolwiek doświadczenie w ruchu, czy też go nie masz. My się tym zajmiemy, jako właśnie trenerzy, poprowadzimy cię, pokażemy ci właśnie, jak bezpiecznie się ruszać.
Kolejną rzecz, jaką bym powiedział, to, że na pewno bardzo ważna jest regularność. Ona stanowi podstawę tego, co tutaj robimy.
Nic nie da jakiś po prostu zryw chęci raz na pół roku i pójście na siłownię, tylko ważne jest dokładanie tych kolejnych małych cegiełek z tygodnia na tydzień, regularna praca.
No i też na pewno, że nie ma z czego bać, nawet jeżeli tobie się coś nie spodoba. Jeżeli tobie się coś nie spodoba, to możesz powiedzieć po prostu nie. Ja zmienię plan, dostosuję go pod ciebie, pod twoje preferencje. Także nie ma tak, że ja nakazuję robić jakiś dany ruch, dane ćwiczenie. Jeżeli ty czujesz się w tym niekomfortowo, czujesz się właśnie nie gotowy, nie gotowa, to spokojnie dojdziemy być może do tego, a być może po prostu zmienimy, zmienimy nasz plan na inne ćwiczenia.
Mhm, tak. No to fajnie, że o tym powiedziałeś, bo warto nadmienić, że rzeczywiście Cały sens podejścia indywidualnego polega na tym, żebyśmy się dostosowali do potrzeb i możliwości naszych klientów, pacjentów, podopiecznych, a nie w drugą stronę egzekwowali rzeczy, które po prostu komuś najzwyczajniej na świecie, no nie pasują, tak?
Nie należą. No każdy ma swoje preferencje, każdy też ma swoje oczekiwania, no ale my jesteśmy od tego, żeby właśnie gdzieś sprowadzać.
Tak, no z jednej strony preferencje, oczekiwania, ale też nasza w tym rola jako specjalistów. Mamy odpowiednie narzędzia do tego, aby dobrać eee, odpowiednie środki, które po prostu zrealizują dany cel, tak? Możliwie jak najbardziej przyjemny sposób.
Tak, wiele źródeł do jednego celu.
Oczywiście, tak? Ja zawsze wszystkim powtarzam, że jednak, hmm, jeżeli mielibyśmy sobie spojrzeć w atlas ćwiczeń, no to znajdziemy tam tysiące pozycji. No i dla kogoś niewtajemniczonego może być to odczytywanie hieroglifów. Natomiast nasza w tym rola, żeby to poskładać w taki sposób, aby to było miłe, łatwe nie powiem, bo nie zawsze jest łatwe, ale na pewno przyjemne w jakimś tam odczuciu. No i przede wszystkim efektywne.
Jasne.
Okej. A powiedz mi, może masz jeszcze jakiś przykład ze swojego doświadczenia? Z czym jeszcze, z jakimi… właśnie znakami zapytania ludzie przychodzą do ciebie, bo też nadmienię, że chyba najważniejsze, co jeżeli ktoś faktycznie przekroczy próg na przykład pracowni ruchu u nas, no to taka osoba już jest wygrana w naszych oczach ze względu na to, że po prostu przyszła, tak? Już to jest ktoś, kto ma odpowiednią dozę motywacji, zdecydował się, pokonał pewne swoje obiekcje, no ale powiedz mi jeszcze, może właśnie tak jak wspomniałem, przychodzi ci do głowy coś,
z czym też często się spotykasz z jakimiś pytaniami konkretnymi ze strony swoich podopiecznych czy przyszłych klientów?
No tak, z tych rzeczy, o których może jeszcze gdzieś tam nie rozwinąłem, no to na przykład zdarza się, że ktoś gdzieś ma przykład nadwagę.
Okej.
I boi się po prostu, boi się powiedzmy ruchu, ale też właśnie martwi się, że ta… Ta nadwyżka tych kilogramów spowoduje, że gdzieś powiedzmy nie będzie w stanie wykonywać niektórych ćwiczeń, czy będzie robił właśnie w nieprawidłowy sposób. Właśnie myśli o tym, że najpierw musi zrzucić te kilogramy, a tutaj tak naprawdę nie ma problemu, żeby przyszedł powiedzmy z tą nadwagą. My poprzez gdzieś odpowiednie ćwiczenia będziemy działać, aby gdzieś tutaj walczyć w stronę, znaczy tak, hmm.
No, żeby ta osoba po prostu spełniła swój cel, jeżeli jej celem jest zrzucenie tych kilogramów, no tutaj też musi dojść współpraca z dietetykiem oczywiście, ale to nie jest absolutnie przeciwwskazanie do tego, żeby zacząć ten trening, więc jakby zapraszamy takie osoby, ponieważ tutaj jak najbardziej będziemy mogli się nimi w stanie właśnie zaopiekować, zająć, poprowadzić odpowiednio i to nie jest żadną przeszkodą, możesz spokojnie ćwiczyć.
Dobierzemy odpowiednie metody, to o czym przed chwilą mówiliśmy.
Mhm, mhm, okej.
Super, super, tak, więc zdecydowanie siłownia, czy też trening, możemy powiedzieć, że jest w zasadzie dla każdego, a czasami, jeżeli chodzi o pacjentów, no to jest to nawet i wymagany temat, o czym też tu wcześniej rozmawiałem z Klaudią.
W dzisiejszych czasach na szczęście się to zmieniło, bo kiedyś fizjoterapia, jako już wracając do tematu terapii, Była postrzegana jako masaż, coś, czego każdy chyba fizjoterapeuta nie znosi. Co robisz w życiu? Jestem fizjoterapeutą.
A, czyli masaże. No nie do końca. Myślę, że bardziej moglibyśmy się tutaj pochylić w kierunku tego, co robisz? Trenuję ludzi w sposób celowany.
Będąc fizjoterapeutą.
Dokładnie. Będąc fizjoterapeutą, moja praca polega na ruchu i na odpowiednim doborze programowaniu ruchu oraz doborze innych narzędzi, na przykład jak terapia manualna czy masaż.
Jasne, jasne. To może być gdzieś dodatkiem, a faktycznie gdzieś ta praca wykonana właśnie przez danego pacjenta jest tutaj kluczowa. Kluczowe jest to wzmocnienie, a dodatkowo możemy faktycznie coś tutaj działać.
Ale tak właśnie jeszcze mi się nasunęło teraz, no bo z jednej strony zakładamy, że ktoś przychodzi do ciebie raz, dwa razy w tygodniu, czyli w takim wymiarze minimum.
Oczywiście edukujesz tą osobę, prowadzisz, pokazujesz wszystko, co i jak. Ale myślisz, że taka ilość wystarczająca jest dla większości osób, jeżeli chodzi o treningi?
Uważam, że tak. Szczególnie jeżeli jesteś właśnie osobą początkującą, to ten raz w tygodniu jest w stanie
po prostu przyczynić się do tego, że faktycznie ten progres zajdzie i jak najbardziej jesteśmy w stanie zacząć z tą intensywnością. Na pewno z czasem fajnie by było gdzieś, powiedzmy, jeżeli pracowaliśmy do tej pory raz w tygodniu, przejść do tej ilości dwa razy w tygodniu, ale to już jest wystarczający bodziec z tygodnia na tydzień odpowiednio zaprogramowany trening jak najbardziej tutaj przyniesie efekty, więc uważam, że jest to wystarczająca ilość. Jeżeli tylko tyle masz. super, z tym też jesteśmy w stanie zrobić super robotę.
Tak, ale tu też należy się chyba pochylić nad tym, co powiedziałeś wcześniej, że grunt to systematyka, tak, więc czasami nawet jeżeli ktoś nie ma możliwości pracować z trenerem jeden na jeden, no to warto popracować coś samemu. I w takiej sytuacji powiedz mi, czy na przykład ty jako trener też dajesz jakieś zalecenia tym osobom, co robić?
Mhm, tak. Zazwyczaj, jeżeli to jest szczególnie właśnie trening raz w tygodniu, To zadaje poniekąd taką pracę domową, niewielki jakiś zestaw ćwiczeń, który gdzieś można włączyć.
Ale chyba niekoniecznie trzeba.
Znaczy tak, jeżeli spotykam się regularnie raz w tygodniu, to niekoniecznie jakby trzeba go włączyć, ale fajnie by było. Fajnie by było, żeby gdzieś te efekty jeszcze dodatkowo zmaksymalizować, zwiększyć. Jak najbardziej. Jeżeli spotykalibyśmy się rzadziej niż raz w tygodniu, no to już tutaj konieczne byłoby zastosowanie jakiejś dodatkowej porcji właśnie ruchu, ćwiczeń. Tutaj też ja jak najbardziej udzielam wskazówek, rad, też nagrywamy filmiki, jak wykonywać dane ćwiczenie, aby ktoś mógł gdzieś w domu faktycznie odtworzyć.
No i zrobić po prostu tą pracę, gdy no na przykład nie będzie mógł przyjść do nas.
No tak, pamięć ma to do siebie, że jest dobra, ale krótka.
Tak jest.
Na wizycie każdy pacjent, każdy podopieczny wszystko pamięta. Spotykamy się po tygodniu. Jak poszło? No, nie pamiętam.
Tak, tak, niestety, niestety jest to tak, więc dlatego warto nagrywać, ale no, jakby działam z tym, z tym, co zawsze jest i jakby tutaj pozytywne nastawienie jest też, jest też mega, mega ważne po prostu, aby gdzieś te, te efekty były.
No, pozytywne nastawienie, no i systematyka.
Mhm, tak, to podkreślam, że faktycznie ta regularność jest, jest kluczowa, małe kroki, nie musi być to ciężki trening, ważne, żeby stopniowo faktycznie jakby był coraz cięższy, ale, ale aby był systematyczny.
No, tak, to, to ważne, co powiedziałeś, bo jednak efektywność treningu, no będzie osiągnięta tylko poprzez zasadę progresywnego przeciążania.
Dokładnie.
Czyli progres, progres. odpowiednio zaplanowany, ale progres. No i myślę, że tutaj fajnie zobrazowała to twoja opowieść o podopiecznej, która zaczynała od zera, wręcz z historią kinezjofobii, czyli strachu przed ruchem, a finalnie pewnie skończyła na złożonych, ciężkich ćwiczeniach.
Dokładnie, dokładnie. I ma motywację, aby, aby cisnąć dalej, aby gdzieś po prostu…
No, z biegiem czasu motywacja rośnie sama, jeżeli zaczynamy widzieć efekty i to niekoniecznie muszą być efekty sylwetkowe w przypadku osób, które
Nie mają takiego celu, ale też musimy pamiętać, że może być to wzrost sprawności pod kątem rozwoju siły, pod kątem rozwoju gipkości, mobilności, pozbyciu się dolegliwości bólowych, tak, czy samej wytrzymałości nawet w kontekście tolerancji wzmożonego ruchu.
Skazza się.
Ekstra. No dobrze. Eee, okej. Myślę, że chyba
Podsumowaliśmy taką pierwszą wizytę i pokazaliśmy wam, że nie warto się bać, nie ma tutaj czego się bać. My jesteśmy dla was po to, żeby was wprowadzić w ten świat treningu i ruchu w jak najbardziej bezpieczny sposób, ale też po to, żeby właśnie zmaksymalizować efektywność waszej pracy, bo wielokrotnie też zdarza się, że ktoś zaczyna chodzić na siłownię, na YouTubie znajdziesz wszystko. Tylko później rodzą się pytania, czy to, co robię, ma sens? Czy to powinien robić tak, a nie inaczej? Czy ja czasami nie robię sobie krzywdy?
Dokładnie.
No więc wtedy właśnie kłania się nasza rola, czy tak jak twoja jako trenera bezpośrednio, rola edukatora, tak? Czyli poniekąd pedagoga i nauczyciela, jeżeli chodzi o ruch.
Tak, tak, możemy to nazwać, więc też jeżeli nie chcesz sobie zadawać takich pytań i chcesz być pod okiem profesjonalistów, zapraszamy. Do nas na treningi, na fizjoterapię. Poprowadzimy Cię.
Zdecydowanie.
Drodzy, jeżeli dzisiejszy odcinek Wam się podobał, zostawcie łapkę, zasubskrybujcie nasz kanał. Będzie nam bardzo miło. No i oczywiście, jak zawsze, jeżeli nasuwają Wam się jakieś pytania, śmiało piszcie do nas, odzywajcie się poprzez nasze kanały social media. Zawsze chętnie odpowiemy. Bardzo wam dziękujemy za uwagę. Dziękuję Krzychu za wyczerpanie tematu. Obserwujcie nas i do zobaczenia następnym razem.
Do zobaczenia.





